sobota, 10 sierpnia 2013

OGŁOSZENIE!!!

Chciałam was przeprosić za to że tak długo nie było nowego posta, ale postaram się o nowy jutro,ewentualnie we wtorek.

Dlatego nie dodałam nowego posta bo nam internet odcięli, jeszcze raz przepraszam;(








sobota, 27 lipca 2013

Rozdział 13

Caroline:

Tęsknię za Klausem. Smutno mi z tego powodu ,że Klaus wyjechał. Chciałabym, żeby odebrał ode mnie telefon. Dobrze że Klaus zahipnotyzował moich przyjaciół. Postanowiłam umówić się z Eleną:
-Hej Elena
-Hej Care-powiedziała-Idziemy do Grill'a
-Czytasz mi w myślach
-Wow to o...-przerwałam Elenie
-12:00, jet 11:30 i jestem nawet 
-Miałam to powiedzieć
-Zabawne-zaśmiałam się
-Brzmisz jak Klaus- obie się zaśmiałyśmy
-Może trochę
-Pojedzmy już-powiedziała i się rozłączyłyśmy
Poszłam do mojego czarnego porsche  i pojechałam do Grill'a. Dojechałam do Grill'a w 10 minut. Widzę, że Elena jeszcze nie przyjechała. Usiadłam przy stoliku. Czekałam na Elena niecałe 3 minuty. Zaczęłyśmy rozmowę:
-Hej Caroline
-Cześć Elena
-Nie dasz drugiej szansy Tylerowi prawda?
-Nie, on mnie zdradził
-Wiem ja też bym nie dała- powiedziała- Nawet pierwszej nigdy go nie lubiłam
-Jak tam z tobą? No wiesz
-Cieszę się ,że zerwałam z Damonem i jestem ze Stefanem
-Ja się cieszę, że wybrałaś Stefana, nie mam zaufania do Damona
-Wiem o tym. Skrzywdził cię i to bardzo- Powiedziała. Gadałyśmy tak jeszcze około godzinę i się rozeszłyśmy.

Klaus:

Wyjechałem do Nowego Orleanu. Postanowiłem się spotkać z Marcelem. Zaczyna mnie już wkurzać. Chciałem porozmawiać z Jane-Ann Deveraux , MARCEL JĄ ZABIŁ, a potem chciałem porozmawiać z jej siostrą, Marcel wysłał przyzwoitki. MOCNO mnie wkurzył.
-Marcel
-Hej
-Stworzyłem to miasto, gdyby nie to, że cię stworzyłem byłbyś NIKIM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!-wrzasnąłem
-Możliwe ,ale mnie teraz nie zabijesz zbytnio mnie lubisz i są zasady
-Co jak ktoś je złamie?
-Umiera
-Jak wiesz mnie zasady nie obchodzą- podbiegłem w wampirzym tempie do jakiegoś wampira i go ugryzłem.
-Złamałem twoje zasady właśnie umiera jeden z twoich wampirów przeze mnie
-Pozwolisz mu umrzeć
-Jasne i jeszcze jedno teraz kto jest królem?- nagle zadzwonił telefon
-Witaj Rozpruwaczu
-Klaus!!!-wrzasnął-Kiedy wracasz?
-Nudzi wam się beze mnie?
-Jasne, że tak i w końcu chcę żeby było tak jak w latach 20.
-Okey... nic tu po mnie wrócę, w końcu Marcel zabił Jean-Ann
-Super Damon jest już denerwujący
-Świetnie, postaram się wrócić jak najszybciej
 

____________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ Jest rozdział udało mi się dodać nowy rozdział. Niewiem kiedy będzie nowy postaram się bardzo szybko ;) 




czwartek, 25 lipca 2013

Rozdział 12

Elena:

Ja jestem ze Stefanem ,Caroline z Klausem. Klaus nadal mi się podoba, ale to Stefana kocham. On jest miłością mojego życia. Kocham go. Pomyślałam, że może byśmy chodzili na podwójne randki.
Widzieliśmy w końcu wszyscy jak się całowali. Tak namiętnie, nawet ja ze Stefanem tak się nigdy nie całowaliśmy się.

Caroline:

Cieszę się, że moi przyjaciele wiedzą już o tym jak bardzo kocham Klausa. Czuje,że Klaus się czymś martwi. Zastanawiam się czym. Nie lubię gdy tak wygląda. Pamiętam jak tydzień tak w Hiszpanii się całowaliśmy, Klaus był...inny bardziej zadowolony, gdy go całowałam. Przez dobre 30 minut się nad tym zastanawiałam. Pomyślałam :,,może to nic takiego''. Powiedziałam do niego:
-Co dzisiaj robimy
-Może... Popływamy z delfinami
-Jasne-pocałowałam go\

Klaus:

Często pływałem z delfinami. Szliśmy już na plażę.
- Spójrzcie tam są delfiny
-Wow, jeszcze nigdy nie widziałam na żywo delfinów-Powiedziała Elena
-Są piękne- powiedziała Caroline
-Wiem, widziałem je, w końcu nie mam 50 lat- rzekł Stefan
Po tym pływaliśmy z delfinami, dawno tak się nie bawiłem.  Jednak to już  nie mogło trwać długo.
Gdy zostaliśmy sami powiedziałem:
-Caroline muszę wyjechać ,zahipnotyzuję ich 
-Dobra uszanuję twoją decyzję- powiedziała ledwo uchroniła siebie od wylania łez. Pobiegłem i ich wszystkich zahipnotyzowałem. Wracaliśmy już do Mystic Falls.
5 godzin później: Spakowałem się i wyjechałem


________________________________________________________________________________________ Jest mam już na brudno zrobiony rozdział 13 więc, będzie jutro lub pojutrze zależ kiedy będę mogła wejść , i najwaźniejsze: TOTALNIE WAS PRZEPRASZAM , ŻE TAK DŁUGO NIE BYŁO TEGO ROZDZIAŁU I JUST TAKI KRÓTKI






























wtorek, 9 lipca 2013

Rozdział 11

Klaus:

Najlepsza noc w roku. Ponieważ bywały lepsze na przykład w 20 latach 20 wieku. Pomyślmy myślałem, że ona nigdy mnie nie pokocha ,a tu nagle poszła ze mną do  łóżka, może to tylko jednorazowa akcja. Obudziła się. Powiedziałem:
-Dobrze Ci się spało kochana?
-Świetnie- pocałowała mnie delikatnie
-Coś słyszę, to...- nie zdążyłem skończyć,bo mi przerwała
-...Elena, Stefan, Damon, Bonnie, Jeremy i.... Tyler-napisała sms'a Tylerowi, że z nim zrywa.
-Zerwałaś z nim i co teraz?
-Będę z tobą, oni idą i im udowodnię,że kocham tylko Ciebie.- powiedziała
-Jak?-zdziwiłem się
-Tak-zaczęła mnie łapczywie całować, ona jest idealna. Weszli przyjaciele Caroline, ale ona nie zwracała na nich uwagi. Całowała idealnie. Bonnie wrzasnęła:
-Co ty Caroline robisz
-Nie widać ?Całuję się z Klausem.
-Caroline cieszę się z twojego szczęścia- powiedziała Elena z uśmiechem.
-Dzięki
-Dopiero co zerwałaś ze mną-powiedział Tyler
-Ty mnie zdradziłeś zachowałeś się jak męska dziwka
-Brawo, Barbie!- Damon wrzasnął z aplauzem
-Mam takie samo zdanie jak Elena, poza tym ,Przyjaźniłem się kiedyś z Klausem- powiedział Stef
-Ok ja się idę ubrać, nie mam zamiaru stracić okazji i nie surfować na falach-powiedziałem
-Idę z tobą -Caroline się wyrwała
-My też idziemy z wami-powiedział Stefan- prawda Elena?
-Jasne-szybko powiedziała Elena
-Cieszę się, ale możecie wyjść?- powiedziałem
-I tak nudy są tu- rzekł Damon i wyszedł z Bonnie i Tylerem, bo tylko oni poszli, a reszta tylko za drzwi. My z Caroline się zaczęliśmy całować, ciekawe czy Caroline sobie zdała sprawę, że przed chwilą jak się całowała ze mną była w samej bieliźnie, przynajmniej nie wstała, bo miała na sobie stringi. Ubraliśmy się i poszliśmy na plażę.

Caroline:

Byliśmy już na plaży, wszyscy szli już w strojach kąpielowych. Było bardzo wesoło aż było jeszcze lepiej.
Dlatego, bo.....
______________________________________________________________________________________Wiem,że w takim momencie przerwałam. Wiem,że pewnie większość z was nie lubi The Wanted i. Nie wiem kiedy będzie next ;)



piątek, 5 lipca 2013

Rozdział 10

Caroline:

Klaus mnie uratował. Ja go pocałowałam. Cieszę się z tego. Wiem, trudno w to uwierzyć, ale do niczego dalej nie doszło:
-Ty mnie pocałowałaś-powiedział Klaus
-Tak i mogę to zrobić ponownie- pocałowałam go znowu.




********2 tygodnie później

Klaus:

Nudziło mi się już w Hiszpanii. Caroline nie chciała wracać do Mystic Falls. Więc postanowiliśmy pojechać Hawaje. Caroline się okropnie długo pakowała. Przynajmniej ze 3 godziny. Ja się spakowałem w 15 minut no może pół godziny.
-Długo się jeszcze będziesz pakowała?-spytałem
-Nie wiem
-Ok, ok
-W porządku to co na Hawaje
-Jasne
-Denerwuje mnie to ok
-Co?
-Nieważne
-Nie będę nalegać- ciekawiło mnie to. Jakieś jeszcze pakowała się 15 minut.
Jechaliśmy już na lotnisko. Denerwowała mnie ta totalnie wielka kolejka. Było przynajmniej ze 115 osób, Caroline mówiła ,żebyśmy poczekali w kolejce. Nie posłuchałem jej w 10 sekund byłem już 2 w kolejce, bo ich hipnotyzowałem. Oczywiście Caroline nie była zadowolona. Poczułem, że zbliżamy się do siebie, ale nie mam co liczyć, że się ze mną prześpi. Cieszę się chociaż z tych delikatnych pocałunków. Szliśmy już na samolot.

Caroline:

Może...nie wiem no dobra zaczynam coś do niego czuć coś więcej. Nie mogę się już doczekać jak będziemy na Hawajach to ubiorę sobie kokosy... żartuję HAHA. Czemu Klaus zwykle rozpoczyna rozmowę?
-Co siedzisz tak cicho kochana?- nigdy nie przestanie flirtować
-Rozmyślam- nagle zadzwonił  telefon
-Cześć Caroline- powiedziała Bonnie 
-Co chcesz?- nie miałam ochoty na rozmowy
-Już możesz wracać- nie chciałam
-Nie ,mi się podoba
-I? Masz wracać
-Mam ci to przeliterować? N-I-E- denerwowałam mnie i tu Damon
-Wracaj ,Tyler ma ci coś do powiedzenia- zatkało mnie
-Ten głąb , NIE- denerwowali mnie i się rozłączyłam

Elena:

Zeszłam się ze Stefanem teraz kocham tylko jego. Na zawsze nadal odrobinę podoba mi się Klaus. On kocha Caroline , a ja kocham Stefcia♥. Caroline się zakocha w Klausie czuję to, to miłość♥♥♥.

Caroline:

 Dojechaliśmy na Hawaje i się spytałam
-Gdzie będziemy mieszkać?
-W moim domu
-Aha-uśmiechnęłam się. Klaus jak to Klaus... dużo kasy musi wydać, miałam nadzieję, że nie wyda teraz tak dużo kasy. Myliłam się kupił kabriolet, a to dopiero początek. Poszliśmy do pokoju myślałam racjonalnie, więc powiedziałam:
-Idziemy się kąpać
-Serio?- spytał
-Jasne
-Świetnie-poszliśmy do toalety. Zaczęło się. Ja zaczęłam z niego zdzierać ciuchy.On się sam domyślił

_______________________________________________________________________________________ 
Wiem totalnie długo nie było tego rozdziału. Postaram się jakoś odpłacić. 



piątek, 28 czerwca 2013

wtorek, 25 czerwca 2013

Rozdział 9

Klaus:

Caroline spała i nie rozumiem czemu się tak się tak wcześnie budzę. Zostałem,bo lubię jak jest tak blisko mnie. Nie mam co marzyć,że zostanie moją dziewczyną. Ciekawe czy już zerwała z Tylerem.
Wiem, że ją zdradził oczywiście od Stefana. Też wiem, że moją jakiś plan i to dlatego chcieli żeby Caroline pojechała ze mną. Obudziła się
-Witaj kochana
-Cześć
-Dobrze spałaś?
-Oczywiście-Zadzwonił telefon Caroline
-Hej Elena
-Caroline
-I co?
- Musisz tam być jeszcze trochę
-Jasne to pa-ucieszyłem się
-Idziemy gdzieś?
-Plaża,centrum czy zwiedzanie
-Może coś pozwiedzamy??
-Okey

*********1 godzinę później

Caroline

Kąpałam się z 45 minut i wyszłam Klaus teraz był już ubrany. Ja byłam ubrana w szorty ,topik i trampki.  Poszliśmy był tam taki piękny most, pomyślałam, że jak się będziemy wracać to zrobię ładniejsze zdjęcie. Oglądaliśmy piękne miejsca było idealnie, aż do momentu. Chciałam przyjrzeć się dokładniej. Nagle ktoś mnie popchnął w zaczęłam się topić w  wodzie. Klaus wskoczył do wody za mną  i mnie uratował. Pocałowałam go to był cudowny moment. Przyrzekłam sobie, że mogę go całować , ale nie pójdę z nim do łóżka

________________________________________________________________________________________
 Wiem,że krótki ale  była u mnie przyjaciółka  i nie miałam jak pisać, następny będzie najpóźniej w piątek.