piątek, 28 czerwca 2013
wtorek, 25 czerwca 2013
Rozdział 9
Klaus:
Caroline spała i nie rozumiem czemu się tak się tak wcześnie budzę. Zostałem,bo lubię jak jest tak blisko mnie. Nie mam co marzyć,że zostanie moją dziewczyną. Ciekawe czy już zerwała z Tylerem.
Wiem, że ją zdradził oczywiście od Stefana. Też wiem, że moją jakiś plan i to dlatego chcieli żeby Caroline pojechała ze mną. Obudziła się
-Witaj kochana
-Cześć
-Dobrze spałaś?
-Oczywiście-Zadzwonił telefon Caroline
-Hej Elena
-Caroline
-I co?
- Musisz tam być jeszcze trochę
-Jasne to pa-ucieszyłem się
-Idziemy gdzieś?
-Plaża,centrum czy zwiedzanie
-Może coś pozwiedzamy??
-Okey
*********1 godzinę później
Caroline
Kąpałam się z 45 minut i wyszłam Klaus teraz był już ubrany. Ja byłam ubrana w szorty ,topik i trampki. Poszliśmy był tam taki piękny most, pomyślałam, że jak się będziemy wracać to zrobię ładniejsze zdjęcie. Oglądaliśmy piękne miejsca było idealnie, aż do momentu. Chciałam przyjrzeć się dokładniej. Nagle ktoś mnie popchnął w zaczęłam się topić w wodzie. Klaus wskoczył do wody za mną i mnie uratował. Pocałowałam go to był cudowny moment. Przyrzekłam sobie, że mogę go całować , ale nie pójdę z nim do łóżka
________________________________________________________________________________________
Wiem,że krótki ale była u mnie przyjaciółka i nie miałam jak pisać, następny będzie najpóźniej w piątek.
czwartek, 20 czerwca 2013
Rozdział 8
Caroline:
Chyba się trochę wierciłam w nocy,bo się znowu obudziłam na torsie Klausa. Było przyjemnie. Zobaczyłam,że on nie śpi:
-Czemu nie wstałeś
-Nie chciałem cię obudzić
-Nie obudziłabym się
-Następnym razem skorzystam, z propozycji, może-Czemu on musi być taki seksowny
-Która godzina?-byłam ciekawa, już wstałam
-10:15-powiedział Klaus
-Dobra idę do toalety się przebrać i idziemy na plażę- Klaus się nie pohamował
-Po co idziesz do toalety, i tak widziałem Cię nago-miał rację , miałam na niego taką ochotę, ale się pohamowałam, więc powiedziałam
-OK, masz rację, ale...-nie wiedziałam co powiedzieć
-Co?-powiedział
-Nie jestem dziwką-powiedziałam, chociaż się wahałam czy się nie poddać
-Nie jesteś. Jesteś bardzo seksowną kobietą- poszłam do toalety, on poszedł zrobić śniadanie. Ubrałam się w bikini, jest pomarańczowe. Przebrałam się. Klaus przyszedł i dał mi śniadanie i przebierał się na moich oczach.
-Klaus, nie możesz iść do łazienki
-I tak mnie widziałaś nago.- Poszliśmy na plażę.
******
******
Klaus:
Byliśmy na plaży. Caroline się zdziwiła, że umiem pływać. Ja się zdziwiłem, że ona jest taka giętka.
-Klaus, nie rozumiem czemu jesteś taki.. no wiesz
-Że jestem mordercą, jestem wampirem, jaki mam być
-Nie którzy nie zabijają większości
-Ja nie zabijam większości, zabijam mniejszość.
-Ok, chodź, nie chcę o tym gadać.- pociągnęła mnie ze sobą i się tak gimnastykowała .
__________________________________________________________________________________________
Sorki, że taki krótki ,ale chciałam dodać dziś następny będzie jakoś w przyszłym tygodniu.
Sorki, że taki krótki ,ale chciałam dodać dziś następny będzie jakoś w przyszłym tygodniu.
wtorek, 18 czerwca 2013
Rozdział 7
Klaus:
Caroline wychodziła z samolotu. Gdy tylko wyszła poszliśmy do wypożyczalni samochodów. Powiedziałem po Hiszpańsku:
-Poproszę, ten- wskazałem na mercedesa skrzydlaka
-Proszę-dał mi kluczyki
-Czemu wybierasz, takie drogie- spytała Caroline
-Taki jestem- Nic nie odpowiedziała. Wsiedliśmy do samochodu, ja nie mogę jechać, jakimś gruchotem czy niewiem autobusem. Jechaliśmy w ciszy, chciałem już dojechać zameldować się i albo przejść się na spacer lub popływać. Zawsze lubiłem pływać. Ciekawe czy Caroline umie, pewnie umie skoro wybrała Hiszpanie.
Dojechaliśmy już pod Hotelu, był w Lloret De Mar, a hotel się nawywał Sant Pere del Bosc Hotel & Spa.
-Miałem rezerwację, apartament 2-osobowy-powiedziałem po Hiszpańsku
-O jest, pokój 25- powiedziała recepnionistka też po Hiszpańsku.
-Dziękuję- Denerwowało mnie to milczenie między mną a Caroline. Niemogłem już wytrzymać tej nie zręcznej ciszy.
-Caroline, czemu się do mnie nie odzywasz
-Niewiem o czym mam rozmawiać
-Proszę
-W porządku
-To... co? Pójdziemy na spacer?- spytałem
-Muszę się rozpakować- niezła jest
-Pomogę Ci
-Mi pasuję-Weszliśmy do pokoju zacząłem ją rozpakowywać i spytałem się
-Po co ci tyle ciuchów?
-Na każdą okazje
-A to na jaką- wyciągnełem jej stringi i koronkowy biustonosz
-Jak kogoś poznam- smutno mi się zrobiło, ale nie dałem po sobie poznać
-W porzo
***
Caroline:
Skończyliśmy. Klaus powiedział, żebym poszła się kąpać. Poszłam,wykąpałam się w 15 minut. Po mnie poszedł Klaus. On też gdzieś z 10-15 minut. Wyszedł bez koszulki i powiedziałam:
- Mam dwa ale...- przerwał mi
-Jakie-spytał
-Po pierwsze czemu ty masz większą sypialnie?-znowu mi przerwał
-Jak chcesz to możesz spać ze mną,bez zobowiązań-powiedział
-W porządku-powiedziałam,bez uczuć,ale tak naprawdę skakałam w duchu
-A to drugie- powiedział, a ja poszłam do jej sypialni
-Ubierz koszulkę
-Ale jak ja tak normalnie śpię
-Serio, po prostu ubierz
-Już- zobaczyłam jak ubiera bluzkę i te jego mięśnie ach.Poszłam spać. Chciałam jutro popływać, chociaż poopalać się, więc poszłam spać.
*******************
Sorry, że dopiero teraz, ale dostałam karę i mogę być pół godziny dziennie od dziś, a wcześniej w ogóle nie mogłam. Następny rozdział jeśli wszystko dobrze pójdzie będzie w czwartek. Aha i sorry jeszcze za to że taki krótki.
- Mam dwa ale...- przerwał mi
-Jakie-spytał
-Po pierwsze czemu ty masz większą sypialnie?-znowu mi przerwał
-Jak chcesz to możesz spać ze mną,bez zobowiązań-powiedział
-W porządku-powiedziałam,bez uczuć,ale tak naprawdę skakałam w duchu
-A to drugie- powiedział, a ja poszłam do jej sypialni
-Ubierz koszulkę
-Ale jak ja tak normalnie śpię
-Serio, po prostu ubierz
-Już- zobaczyłam jak ubiera bluzkę i te jego mięśnie ach.Poszłam spać. Chciałam jutro popływać, chociaż poopalać się, więc poszłam spać.
*******************
Sorry, że dopiero teraz, ale dostałam karę i mogę być pół godziny dziennie od dziś, a wcześniej w ogóle nie mogłam. Następny rozdział jeśli wszystko dobrze pójdzie będzie w czwartek. Aha i sorry jeszcze za to że taki krótki.
środa, 12 czerwca 2013
Rozdział 6
Caroline:
Ciekawe czemu wybrałam Hiszpanię. Zawsze mi się Europa podobała, zastanawiałam się też nad Polską, ale nic nie umiem po polsku. Hiszpania to piękny kraj , gdzie by tu później pojechać zastanowię się w Hiszpanii. W ogóle nie spałam, pakowałam się. Wróciłam od Klausa o 1:26. Zastanawiałam się co wziąć bikini, krótkie spodnie, długie, bluzkę na ramiączkach, sukienki, buty i tak dalej. Spakowałam się o 4:00. Poszłam sobie wziąć prysznic. Zanim się spostrzegłam była 5:15. Szybko wyszłam, ubrałam się.Było upalnie. Klaus po mnie przyjechał, miałam jedną dużą walizkę, a dużą mniejszą o połowę.
-Witaj, Caroline- powiedział Klaus- Pomóc Ci- dopowiedział
-Dzięki, to weź tą większą, ok?- spytałam
-Proszę to jedziemy?- odpowiedział pytaniem na pytanie
-Jasne- odpowiedziałam, Wsiedliśmy do samochodu Klausa. Nie odzywaliśmy się do siebie do lotniska. Zastanawiałam się co zrobić, nie mogę pocałować Klausa. Wysiedliśmy z jego samochodu i ja zadzwoniłam do Eleny, a Klaus poszedł kupić bilety:
-Hej Care
-Cześć Elena
-To co gdzie jesteś?
-Klaus poszedł kupić bilety na samolot i zaraz odlatujemy- powiedziałam
-OK, to bye - rozłączyła się, zobaczyłam MMS'a od Eleny na którym był Klaus i wtedy wspomnienia mi wróciły.
-Skąd masz to zdjęcie?- spytał Klaus
-Elena mi wysłała
-To dziwne...- nie dokończył
-Wiem, wiadomość też wysłała- pokazałam mu ją i przeczytał
-Okey...normalnie to bym się z nią przespał ,ale nie miałem nastroju
-Serio?-spytałam
-Jak ktoś mi sam włazi to tak
-porządku , ja nie rządzę twoim życiem
-Jesteś inna niż wszystkie każda chciała rządzić moim życiem- próbował mnie pocałować
-Nie, obiecałam sobie , że już cię nie pocałuję
-Dobra, uszanuję twoją decyzję. Poszliśmy do samolotu, zanim się spostrzegłam sen mną zawładnął.
******************************************************************************************
-Witaj, Caroline- powiedział Klaus- Pomóc Ci- dopowiedział
-Dzięki, to weź tą większą, ok?- spytałam
-Proszę to jedziemy?- odpowiedział pytaniem na pytanie
-Jasne- odpowiedziałam, Wsiedliśmy do samochodu Klausa. Nie odzywaliśmy się do siebie do lotniska. Zastanawiałam się co zrobić, nie mogę pocałować Klausa. Wysiedliśmy z jego samochodu i ja zadzwoniłam do Eleny, a Klaus poszedł kupić bilety:
-Hej Care
-Cześć Elena
-To co gdzie jesteś?
-Klaus poszedł kupić bilety na samolot i zaraz odlatujemy- powiedziałam
-OK, to bye - rozłączyła się, zobaczyłam MMS'a od Eleny na którym był Klaus i wtedy wspomnienia mi wróciły.
-Skąd masz to zdjęcie?- spytał Klaus
-Elena mi wysłała
-To dziwne...- nie dokończył
-Wiem, wiadomość też wysłała- pokazałam mu ją i przeczytał
-Okey...normalnie to bym się z nią przespał ,ale nie miałem nastroju
-Serio?-spytałam
-Jak ktoś mi sam włazi to tak
-porządku , ja nie rządzę twoim życiem
-Jesteś inna niż wszystkie każda chciała rządzić moim życiem- próbował mnie pocałować
-Nie, obiecałam sobie , że już cię nie pocałuję
-Dobra, uszanuję twoją decyzję. Poszliśmy do samolotu, zanim się spostrzegłam sen mną zawładnął.
******************************************************************************************
Klaus:
Caroline zasnęła. Ja włożyłem słuchawki do uszu i zacząłem rozmyślać o przeszłości. Myślałem tak i myślałem, że nie spostrzegłem się ,że Caroline się obudziła.
-Cześć Klaus
-O witaj
-Czego słuchasz?- wzięła mi słuchawki
-The Wanted i Justina Biebera- wiem jestem ponad 1000 letnim wampirem a słucham...
-Wow, mój ulubiony zespół i wokalista
-Też ich lubię
-Super
-My tu gadamy, a zaraz wychodzimy
-Racja. -Myślałem jeszcze chwilę i wyszliśmy z samolotu
__________________________________________________________________________________________ Sorry, że nie dodałam rozdziału wczoraj, nie miałam czasu, ale chciałam koniecznie dodać jeszcze dziś, postaram się o nn na piątek, ale nic nie obiecuję :*
-Cześć Klaus
-O witaj
-Czego słuchasz?- wzięła mi słuchawki
-The Wanted i Justina Biebera- wiem jestem ponad 1000 letnim wampirem a słucham...
-Wow, mój ulubiony zespół i wokalista
-Też ich lubię
-Super
-My tu gadamy, a zaraz wychodzimy
-Racja. -Myślałem jeszcze chwilę i wyszliśmy z samolotu
__________________________________________________________________________________________ Sorry, że nie dodałam rozdziału wczoraj, nie miałam czasu, ale chciałam koniecznie dodać jeszcze dziś, postaram się o nn na piątek, ale nic nie obiecuję :*
poniedziałek, 10 czerwca 2013
Rozdział 5
Caroline:
Dziś się obudziłam wypoczęta .Wczoraj obiecałam sobie, że już nie pocałuję Klausa. Zadzwonił do mnie Stefan:
-Hej ,Care
-No Hej
-Mogłabyś do mnie przyjść
-Czemu?
-Chcielibyśmy z tobą pogadać
-Czyli będą też inni?
-Tak, ale Tylera nie
-To dobrze będę za 30 minut- rozłączyłam się, nie czekając na odpowiedz. Przygotowywałam się, poszłam do toalety wzięłam prysznic, jak co dzień. Skończyłam po około 15 minutach. Następnie dokładnie się wytarłam, ubrałam się na sportowo, ale szykownie. Wsiadłam do mojego samochodu i jechałam jakieś 10 minut. Trafiłam dokładnie na 11:00.Stefan zaczął:
-Caroline!- powiedział na przywitanie
-No, Cześć-powiedziałam
-Mamy do ciebie prośbę
-Jaką?- byłam trochę poddenerwowana
-Wiesz, że Tyler przyjechał do miasta
- Tak
-Więc...- nie pozwoliłam mu dokończyć
-Zdradził mnie i jak mam być szczera to już wolę Klausa- powiedziałam to co myślałam
-Czujesz coś do niego?
-Nie
-Nie interesuje mnie to...- nagle powiedział
-Nie Caroline, ja chcę jechać- nagle powiedziała Elena
-Ja chcę jechać- wrzasnęła Bonnie
-O co chodzi?-spytałam
-Chcemy, żebyś pojechała z Klausem? To jest nasz plan- powiedział Damon
- Czemu?
-Mamy plan się na nim zemścić, dziewczyny nie chcą-powiedział Stefan
-Ciekawe, Elena ,Bonnie mogłybyśmy pogadać?- spytałam
-Ok-powiedziały równocześnie. Poszłyśmy do pokoju Stefana i spytałam się:
-Czemu nie chcecie zabić Klausa
-Zakochałam się-powiedziała Bonnie
-Ja go kocham bardziej, udaje niedostępnego i jeszcze bardziej go kocham- powiedziała Elena
-To wyjadę z nim, on się od razu domyśli planu- powiedziałam. Poszłam na dół z dziewczynami i powiedziałyśmy :
-Okey pojadę, ale na ilę?
-Na 1 miesiąc, zadzwonimy jak trzeba będzie na dłużej- powiedział Stefan
-Będziecie mieli czas dla siebie- powiedział Damon, zdenerwował mnie
-Do niczego nie dojdzie, zrozumiano?-spytałam.
-Już, już idź do niego i mu to powiedz i tak już zdałaś test i świadectwo też już masz- powiedział Stefan. Nic już nie mówiłam tylko poszłam do swojego samochodu. Jechałam do Klausa i pomyślałam: ,,Co mi odbiło??''. Z jednej strony chciałam pojechać, a z drugiej , nie. Byłam już pod domem Klausa i się wystraszyłam, weszłam do jego domu nie było odwrotu , miałam szczęście , że otworzył Klaus, a nie Rebekah czy Kol.
- Witaj- powiedział Klaus
-Cześć...- zacięłam się
-Słucham Caroline
-Chciałabym , żebyś ze mną pojechał
-Gdzie?Po co?
-Jako przewodnik
-Ciekawe a dlaczego?
-Ty poznałeś pewnie już cały świat, więc dlatego
-No może nie cały, ale dużo. Gdzie byś chciała pojechać-tego nie przemyślałam
-Pomyślmy do...-Wahałam się , ale w końcu powiedziałam- Już wiem do Hiszpanii
-Świetny pomysł, przyjdę po ciebie jutro o 5:30, pasuję?
-Jasne to ja już jadę się zacząć pakować-Poszłam i jechałam do mojego domu z 5 minut. Udało mi się jutro jadę, dojechałam do domu i powiedziałam mojej mamie, że jutro wyjeżdżam z Klaus, moja mama powiedziała mi tylko żebym była ostrożna.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------ I jak ten rozdział wam się podobał. Postaram się o nn na jutro
-Caroline!- powiedział na przywitanie
-No, Cześć-powiedziałam
-Mamy do ciebie prośbę
-Jaką?- byłam trochę poddenerwowana
-Wiesz, że Tyler przyjechał do miasta
- Tak
-Więc...- nie pozwoliłam mu dokończyć
-Zdradził mnie i jak mam być szczera to już wolę Klausa- powiedziałam to co myślałam
-Czujesz coś do niego?
-Nie
-Nie interesuje mnie to...- nagle powiedział
-Nie Caroline, ja chcę jechać- nagle powiedziała Elena
-Ja chcę jechać- wrzasnęła Bonnie
-O co chodzi?-spytałam
-Chcemy, żebyś pojechała z Klausem? To jest nasz plan- powiedział Damon
- Czemu?
-Mamy plan się na nim zemścić, dziewczyny nie chcą-powiedział Stefan
-Ciekawe, Elena ,Bonnie mogłybyśmy pogadać?- spytałam
-Ok-powiedziały równocześnie. Poszłyśmy do pokoju Stefana i spytałam się:
-Czemu nie chcecie zabić Klausa
-Zakochałam się-powiedziała Bonnie
-Ja go kocham bardziej, udaje niedostępnego i jeszcze bardziej go kocham- powiedziała Elena
-To wyjadę z nim, on się od razu domyśli planu- powiedziałam. Poszłam na dół z dziewczynami i powiedziałyśmy :
-Okey pojadę, ale na ilę?
-Na 1 miesiąc, zadzwonimy jak trzeba będzie na dłużej- powiedział Stefan
-Będziecie mieli czas dla siebie- powiedział Damon, zdenerwował mnie
-Do niczego nie dojdzie, zrozumiano?-spytałam.
-Już, już idź do niego i mu to powiedz i tak już zdałaś test i świadectwo też już masz- powiedział Stefan. Nic już nie mówiłam tylko poszłam do swojego samochodu. Jechałam do Klausa i pomyślałam: ,,Co mi odbiło??''. Z jednej strony chciałam pojechać, a z drugiej , nie. Byłam już pod domem Klausa i się wystraszyłam, weszłam do jego domu nie było odwrotu , miałam szczęście , że otworzył Klaus, a nie Rebekah czy Kol.
- Witaj- powiedział Klaus
-Cześć...- zacięłam się
-Słucham Caroline
-Chciałabym , żebyś ze mną pojechał
-Gdzie?Po co?
-Jako przewodnik
-Ciekawe a dlaczego?
-Ty poznałeś pewnie już cały świat, więc dlatego
-No może nie cały, ale dużo. Gdzie byś chciała pojechać-tego nie przemyślałam
-Pomyślmy do...-Wahałam się , ale w końcu powiedziałam- Już wiem do Hiszpanii
-Świetny pomysł, przyjdę po ciebie jutro o 5:30, pasuję?
-Jasne to ja już jadę się zacząć pakować-Poszłam i jechałam do mojego domu z 5 minut. Udało mi się jutro jadę, dojechałam do domu i powiedziałam mojej mamie, że jutro wyjeżdżam z Klaus, moja mama powiedziała mi tylko żebym była ostrożna.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------ I jak ten rozdział wam się podobał. Postaram się o nn na jutro
piątek, 7 czerwca 2013
Rozdział 4
Klaus:
Dzisiaj się obudziłem się wyjątkowo późno o 10:47, ale nie to mnie wystraszyło Elena leżała koło mnie.Pomyślałem,, Niech ona da sobie spokój''.Zdenerwowało mnie to, że Elena weszła mi do łóżka.Zahipnotyzowałem Caroline, Elena się we mnie buja ,Kol pewnie to zobaczył i znając go przyjdzie tu bardzo szybko i znowu zacznie coś gadać i mi dogryźć. Chociaż to fajnie , że chociaż jedna osoba mnie kocha, no może nie kocha , ale podobam się jej. Caroline to ją kocham, ale zobaczymy. Oczywiście jest tak jak myślałem włazi Kol:
-Grasz na dwa fronty
-Nie ,sama przyszła
-Jasne
-Z Eleną się nie przespałem
-Jakbyś się nie przespał to nie byłbyś ty
-W sumie racja, jak mogłem nie skorzystać z okazji
-Nie przespałeś się
-No nareszcie mi uwierzyłeś
-No to korzystaj z okazji
-Nie dzięki nie mam nastroju
-Jak chcesz, ja bym skorzystał- Powiedział i zamknął drzwi
Wkurzył mnie. Kocham Caroline, ale Elena mi weszła do łóżka. Cieszę się, że ze mnie nie zdarła ciuchów. Jak na złość obudziła się i powiedziała:
-Hej, Skarbie
-Cześć Elena
-Czemu weszłaś mi do łóżka?- zapytałem z ciekawości
-Ponieważ się w tobie zakochałam-uśmiechnąłem się łobuzersko ze zdziwienia
-Od kiedy?-Byłem bardzo ciekawy
-Odkąd próbowałeś mnie zabić byłeś wtedy taki... ach- powiedziała
-Cóż każda kobieta tak mówi, no nie dokładnie tak samo ale podobnie
-Co tu robiłeś z Caroline?-Nagle zmieniła temat na Caroline
-Nic, można powiedzieć , że ją ,,torturowałem''-powiedziałem, przecież nie mogłem jej powiedzieć prawdy.Skończyliśmy rozmowę , po czym zadzwoniła do Caroline i powiedziała, żeby się spotkały o 15:00 w Grillu .Ucieszyłem się w duchu. Pomyślałem, że pójdę tylko jakieś 10, 20 minut po 15:00.Denerwowała mnie więc pomyślałem, że coś wykombinuję i wykombinowałem, uśmiechnąłem się w duchu.Była już 14;00, więc nie miałem za wiele czasu. Na szczęście Elena poszła chwilę temu.Chociaż, nie nie pójdę tam.
Wkurzył mnie. Kocham Caroline, ale Elena mi weszła do łóżka. Cieszę się, że ze mnie nie zdarła ciuchów. Jak na złość obudziła się i powiedziała:
-Hej, Skarbie
-Cześć Elena
-Czemu weszłaś mi do łóżka?- zapytałem z ciekawości
-Ponieważ się w tobie zakochałam-uśmiechnąłem się łobuzersko ze zdziwienia
-Od kiedy?-Byłem bardzo ciekawy
-Odkąd próbowałeś mnie zabić byłeś wtedy taki... ach- powiedziała
-Cóż każda kobieta tak mówi, no nie dokładnie tak samo ale podobnie
-Co tu robiłeś z Caroline?-Nagle zmieniła temat na Caroline
-Nic, można powiedzieć , że ją ,,torturowałem''-powiedziałem, przecież nie mogłem jej powiedzieć prawdy.Skończyliśmy rozmowę , po czym zadzwoniła do Caroline i powiedziała, żeby się spotkały o 15:00 w Grillu .Ucieszyłem się w duchu. Pomyślałem, że pójdę tylko jakieś 10, 20 minut po 15:00.Denerwowała mnie więc pomyślałem, że coś wykombinuję i wykombinowałem, uśmiechnąłem się w duchu.Była już 14;00, więc nie miałem za wiele czasu. Na szczęście Elena poszła chwilę temu.Chociaż, nie nie pójdę tam.
Caroline:
Elena zadzwoniła, żebym poszła z nią do Grilla.Nudziło mi się, czułam jakąś pustkę, więc pomyślałam, że pójdę z nią.Poszłam do toalety , zrobiłam sobie lekki makijaż i ubrałam koronkowe figi oraz letnią sukienkę, było 34 stopni.Miałam jeszcze 20 minut. Było już za 10 , więc postanowiłam już jechać.Wsiadłam do mojego samochodu i jechałam, przez całą drogę rozmyślałam o Klausie i wszystko mnie dziwiło. Jednak przypomniało mi się ,że dziś przyjechał Tyler, więc zadzwoniłam do Eleny:
-Hej Elena
-Hej, kiedy będziesz
-Przypomniało mi się ,że Tyler przyjeżdża i możemy się umówić na 20:00??
-W porządku, świetnie, później ci prześle zdjęcie pa!- wyłączyła się. Jechałam do Tylera, chciałam mu zrobić niespodziankę. Nie mogłam się doczekać, chciałam go zobaczyć. Jechałam z 5 minut, do jego domu było nie daleko od Grilla. Zadzwoniłam do drzwi, otworzyła mi pani Lockwood i spytałam się:
-Dzień dobry, jest już Tyler?
-Oczywiście możesz wejść- powiedziała, jakby chciała ,żeby jej syn dostał nauczką
-To pójdę do niego do pokoju- odpowiedziałam
-W porządku-powiedziała pani burmistrz. Poszłam na górę do pokoju Tylera. Szok! Powiedziałam:
-TYLER!!!-wrzasnęłam
-To nie to co myślisz- Zobaczyłam jak Tyler całuję się w jednym łóżku nago z jakąś babą w jednym łóżku, jak to może być nie to co myślę.
-To co?!
-To...- nie dokończył
-Twoja...-teraz ja nie dokończyłam
-To Hayley moja nowa dziewczyna- powiedział
-Jesteś zwykłym durniem- wybiegłam w wampirzym tempie przed siebie. Biegłam trafiłam do lasu, Elena przesłała mi wiadomość ze zdjęciem torsu Klausa i było tam napisane : Był nieugięty , nie przespał się ze mną chociaż sama mu weszłam do łóżka, jeszcze bardziej mi się podoba. Przypomniało mi się,że się przespałem z Klausem i mi się to podobało.Lecz smutno mi, że Tyler mnie zdradził, zaczęłam płakać. Przyszedł Klaus, ja zaczęłam uciekać.
-Dzień dobry, jest już Tyler?
-Oczywiście możesz wejść- powiedziała, jakby chciała ,żeby jej syn dostał nauczką
-To pójdę do niego do pokoju- odpowiedziałam
-W porządku-powiedziała pani burmistrz. Poszłam na górę do pokoju Tylera. Szok! Powiedziałam:
-TYLER!!!-wrzasnęłam
-To nie to co myślisz- Zobaczyłam jak Tyler całuję się w jednym łóżku nago z jakąś babą w jednym łóżku, jak to może być nie to co myślę.
-To co?!
-To...- nie dokończył
-Twoja...-teraz ja nie dokończyłam
-To Hayley moja nowa dziewczyna- powiedział
-Jesteś zwykłym durniem- wybiegłam w wampirzym tempie przed siebie. Biegłam trafiłam do lasu, Elena przesłała mi wiadomość ze zdjęciem torsu Klausa i było tam napisane : Był nieugięty , nie przespał się ze mną chociaż sama mu weszłam do łóżka, jeszcze bardziej mi się podoba. Przypomniało mi się,że się przespałem z Klausem i mi się to podobało.Lecz smutno mi, że Tyler mnie zdradził, zaczęłam płakać. Przyszedł Klaus, ja zaczęłam uciekać.
Klaus:
Chciałem się przewietrzyć ,więc pobiegłem do lasu. Zobaczyłem jak Caroline płaczę, poczuła mój oddech na sobie i zaczęła uciekać. Pobiegłem za nią, potknęła się wziąłem ją na ręce. Pocałowałem lekko. Powiedziała:
-Nie, Klaus
-Czemu
-Nie chcę
-Dobrze szanuję twoją decyzję
__________________________________________________________________________________________________________________ Nie wiem czy wam się podoba ten rozdział, więc piszcie komentarze , proszę. następny rozdział, gdzieś w przyszłym tygodniu najszybciej wtorek, środa.
sobota, 1 czerwca 2013
Rozdział 3
Caroline:
Myślałam i myślałam denerwowało mnie to. W mojej głowie krążyły myśli : ,,Co mam zrobić'.
Chciałabym wiedzieć co zrobić kocham Tylera , ale też coś czuje do Klausa. Pomyślałam, że Klaus ciągle pierwszy zaczyna rozmowę, więc postanowiłam zacząć:
-Klaus...?
-Tak?-spytał
-Czuję coś do Ciebie i Tylera
-Wiem-pocałował mnie w policzek
-Nie, nie możemy, czuje coś do was obojga ,ale nadal Tyler jest moim chłopakiem i dlatego chcę...- nie dokończyłam
-Co? Powiedz mi.- nalegał
-Chcę znaczy, proszę Cię żebyś mnie no.... zahipnotyzował- rzekłam
-Co? Czemu?- zapytał
-Nie będę mogła spojrzeć Tylerowi w twarz, a przyjeżdża jutro
-Dobrze , ale co , nie chcesz czegoś pamiętać czy co?- zapytał
- Nie chcę pamiętać naszej wspólnej nocy , ani w ogóle tego całego dnia
-Ok, ale pamiętaj ,że choć zobaczysz mnie bez koszulki to wspomnienia wrócą...- nie dokończył
-Dlaczego?
- Ponieważ, miłość jest silniejsza
- Aha
- Kocham Cię ,Caroline- powiedział
-Ja ciebie też , ale to miłość zakazana
-Muszę Cię zahipnotyzować- zahipnotyzował mnie i poszłam do domu. Później nic nie pamiętałam,to mnie zdziwiło. Pamiętałam , że Klaus mnie zahipnotyzował i nie pamiętałam paru rzeczy.
Klaus:
Nie chciałem hipnotyzować Caroline , ale poprosiła mnie więc to zrobiłem. Żałuje że to zrobiłem, ale ona jest taka... cudowna. Przy niej staje się inny bardziej... romantyczny. Ja tu sobie rozmyślam , a tu nagle wchodzi Elena:
- Co zrobiłeś Caroline?
-Nic, pewnie teraz sobie siedzi w domu- powiedziałem ze swoim łobuzerskim uśmiechem
-Możesz przestać?
-Co ja robię?- zdziwiłem się- Jestem po prostu sobą
-Właśnie-powiedziała to tak, tak no nie wiem
-Nie rozumiem
-Jesteś...cudowny, piękny, idealny- zdziwiłem się jak nigdy
-Przesłyszałem się co ty powiedziałaś...- przerwała mi
- jesteś idealny, piękny ,śliczny, boski,najlepszy
-tienes que ser hipnotizado
- Ja cię Kocham- pocałowała mnie, nie odwzajemniłem jej pocałunku, postanowiłem to sprawdzić
-Powiedz prawdę
-Kocham Cię, Klaus- zmartwiłem się i zdziwiłem
-Wydawało mi się ,że kochasz braci Salvatore
-Już nie- pocałowała mnie ,nie wiedziałem co zrobić.
-Eleno powinnaś już iść
-Dobrze-znów mnie pocałowała, a najgorsze było to,że byłem bez koszulki
-Dobranoc- rzekłem
-Dobranoc, jesteś bardzo umięśniony
Zdziwiło mnie to na maxa.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Krótki, ale wpadło mi na zielonej szkole parę pomysłów na Bloga :D i chociaż u mnie jest 22:44 to chciałam dziś koniecznie dodać ten rozdział zgodnie z obietnicą . GOTOWE!!!
Myślałam i myślałam denerwowało mnie to. W mojej głowie krążyły myśli : ,,Co mam zrobić'.
Chciałabym wiedzieć co zrobić kocham Tylera , ale też coś czuje do Klausa. Pomyślałam, że Klaus ciągle pierwszy zaczyna rozmowę, więc postanowiłam zacząć:
-Klaus...?
-Tak?-spytał
-Czuję coś do Ciebie i Tylera
-Wiem-pocałował mnie w policzek
-Nie, nie możemy, czuje coś do was obojga ,ale nadal Tyler jest moim chłopakiem i dlatego chcę...- nie dokończyłam
-Co? Powiedz mi.- nalegał
-Chcę znaczy, proszę Cię żebyś mnie no.... zahipnotyzował- rzekłam
-Co? Czemu?- zapytał
-Nie będę mogła spojrzeć Tylerowi w twarz, a przyjeżdża jutro
-Dobrze , ale co , nie chcesz czegoś pamiętać czy co?- zapytał
- Nie chcę pamiętać naszej wspólnej nocy , ani w ogóle tego całego dnia
-Ok, ale pamiętaj ,że choć zobaczysz mnie bez koszulki to wspomnienia wrócą...- nie dokończył
-Dlaczego?
- Ponieważ, miłość jest silniejsza
- Aha
- Kocham Cię ,Caroline- powiedział
-Ja ciebie też , ale to miłość zakazana
-Muszę Cię zahipnotyzować- zahipnotyzował mnie i poszłam do domu. Później nic nie pamiętałam,to mnie zdziwiło. Pamiętałam , że Klaus mnie zahipnotyzował i nie pamiętałam paru rzeczy.
Klaus:
Nie chciałem hipnotyzować Caroline , ale poprosiła mnie więc to zrobiłem. Żałuje że to zrobiłem, ale ona jest taka... cudowna. Przy niej staje się inny bardziej... romantyczny. Ja tu sobie rozmyślam , a tu nagle wchodzi Elena:
- Co zrobiłeś Caroline?
-Nic, pewnie teraz sobie siedzi w domu- powiedziałem ze swoim łobuzerskim uśmiechem
-Możesz przestać?
-Co ja robię?- zdziwiłem się- Jestem po prostu sobą
-Właśnie-powiedziała to tak, tak no nie wiem
-Nie rozumiem
-Jesteś...cudowny, piękny, idealny- zdziwiłem się jak nigdy
-Przesłyszałem się co ty powiedziałaś...- przerwała mi
- jesteś idealny, piękny ,śliczny, boski,najlepszy
-tienes que ser hipnotizado
- Ja cię Kocham- pocałowała mnie, nie odwzajemniłem jej pocałunku, postanowiłem to sprawdzić
-Powiedz prawdę
-Kocham Cię, Klaus- zmartwiłem się i zdziwiłem
-Wydawało mi się ,że kochasz braci Salvatore
-Już nie- pocałowała mnie ,nie wiedziałem co zrobić.
-Eleno powinnaś już iść
-Dobrze-znów mnie pocałowała, a najgorsze było to,że byłem bez koszulki
-Dobranoc- rzekłem
-Dobranoc, jesteś bardzo umięśniony
Zdziwiło mnie to na maxa.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Krótki, ale wpadło mi na zielonej szkole parę pomysłów na Bloga :D i chociaż u mnie jest 22:44 to chciałam dziś koniecznie dodać ten rozdział zgodnie z obietnicą . GOTOWE!!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)