środa, 12 czerwca 2013

Rozdział 6

Caroline:

Ciekawe czemu wybrałam Hiszpanię. Zawsze mi się Europa podobała, zastanawiałam się też nad Polską, ale nic nie umiem po polsku. Hiszpania to piękny kraj , gdzie by tu później pojechać zastanowię się w Hiszpanii. W ogóle nie spałam, pakowałam się. Wróciłam od Klausa o 1:26. Zastanawiałam się co wziąć bikini, krótkie spodnie, długie, bluzkę na ramiączkach, sukienki, buty i tak dalej. Spakowałam się o 4:00. Poszłam sobie wziąć prysznic. Zanim się spostrzegłam była 5:15. Szybko wyszłam, ubrałam się.Było upalnie. Klaus po mnie przyjechał, miałam jedną dużą walizkę, a dużą mniejszą o połowę.
-Witaj, Caroline- powiedział Klaus- Pomóc Ci- dopowiedział
-Dzięki, to weź tą większą, ok?- spytałam
-Proszę to jedziemy?- odpowiedział pytaniem na pytanie
-Jasne- odpowiedziałam, Wsiedliśmy do samochodu Klausa. Nie odzywaliśmy się do siebie do lotniska. Zastanawiałam się co zrobić, nie mogę pocałować Klausa. Wysiedliśmy z jego samochodu i ja zadzwoniłam do Eleny, a Klaus poszedł kupić bilety:
-Hej Care
-Cześć Elena
-To co gdzie jesteś?
-Klaus poszedł kupić bilety na samolot i zaraz odlatujemy- powiedziałam
-OK, to bye - rozłączyła się, zobaczyłam MMS'a od Eleny na którym był Klaus i wtedy wspomnienia mi wróciły.
-Skąd masz to zdjęcie?- spytał Klaus
-Elena mi wysłała
-To dziwne...- nie dokończył
-Wiem, wiadomość też wysłała- pokazałam mu ją i przeczytał
-Okey...normalnie to bym się z nią przespał ,ale nie miałem nastroju
-Serio?-spytałam
-Jak ktoś mi sam włazi to tak
-porządku , ja nie rządzę twoim życiem
-Jesteś inna niż wszystkie każda chciała rządzić moim życiem- próbował mnie pocałować
-Nie, obiecałam sobie , że już cię nie pocałuję
-Dobra, uszanuję twoją decyzję. Poszliśmy do samolotu, zanim się spostrzegłam sen mną zawładnął.

******************************************************************************************

 Klaus:

Caroline zasnęła. Ja włożyłem słuchawki do uszu i zacząłem rozmyślać o przeszłości. Myślałem tak i myślałem, że nie spostrzegłem się ,że Caroline się obudziła.
-Cześć Klaus
-O witaj
-Czego słuchasz?- wzięła mi słuchawki
-The Wanted i Justina Biebera- wiem jestem ponad 1000 letnim wampirem a słucham...
-Wow, mój ulubiony zespół i wokalista
-Też ich lubię
-Super
-My tu gadamy, a zaraz wychodzimy
-Racja. -Myślałem jeszcze chwilę i wyszliśmy z samolotu
__________________________________________________________________________________________ Sorry, że nie dodałam rozdziału wczoraj, nie miałam czasu, ale chciałam koniecznie dodać jeszcze dziś, postaram się o nn na piątek, ale nic nie obiecuję :*


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz