sobota, 10 sierpnia 2013
sobota, 27 lipca 2013
Rozdział 13
Caroline:
Tęsknię za Klausem. Smutno mi z tego powodu ,że Klaus wyjechał. Chciałabym, żeby odebrał ode mnie telefon. Dobrze że Klaus zahipnotyzował moich przyjaciół. Postanowiłam umówić się z Eleną:
-Hej Elena
-Hej Care-powiedziała-Idziemy do Grill'a
-Czytasz mi w myślach
-Wow to o...-przerwałam Elenie
-12:00, jet 11:30 i jestem nawet
-Miałam to powiedzieć
-Zabawne-zaśmiałam się
-Brzmisz jak Klaus- obie się zaśmiałyśmy
-Może trochę
-Pojedzmy już-powiedziała i się rozłączyłyśmy
Poszłam do mojego czarnego porsche i pojechałam do Grill'a. Dojechałam do Grill'a w 10 minut. Widzę, że Elena jeszcze nie przyjechała. Usiadłam przy stoliku. Czekałam na Elena niecałe 3 minuty. Zaczęłyśmy rozmowę:
-Hej Caroline
-Cześć Elena
-Nie dasz drugiej szansy Tylerowi prawda?
-Nie, on mnie zdradził
-Wiem ja też bym nie dała- powiedziała- Nawet pierwszej nigdy go nie lubiłam
-Jak tam z tobą? No wiesz
-Cieszę się ,że zerwałam z Damonem i jestem ze Stefanem
-Ja się cieszę, że wybrałaś Stefana, nie mam zaufania do Damona
-Wiem o tym. Skrzywdził cię i to bardzo- Powiedziała. Gadałyśmy tak jeszcze około godzinę i się rozeszłyśmy.
Klaus:
Wyjechałem do Nowego Orleanu. Postanowiłem się spotkać z Marcelem. Zaczyna mnie już wkurzać. Chciałem porozmawiać z Jane-Ann Deveraux , MARCEL JĄ ZABIŁ, a potem chciałem porozmawiać z jej siostrą, Marcel wysłał przyzwoitki. MOCNO mnie wkurzył.
-Marcel
-Hej
-Stworzyłem to miasto, gdyby nie to, że cię stworzyłem byłbyś NIKIM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!-wrzasnąłem
-Możliwe ,ale mnie teraz nie zabijesz zbytnio mnie lubisz i są zasady
-Co jak ktoś je złamie?
-Umiera
-Jak wiesz mnie zasady nie obchodzą- podbiegłem w wampirzym tempie do jakiegoś wampira i go ugryzłem.
-Złamałem twoje zasady właśnie umiera jeden z twoich wampirów przeze mnie
-Pozwolisz mu umrzeć
-Jasne i jeszcze jedno teraz kto jest królem?- nagle zadzwonił telefon
-Witaj Rozpruwaczu
-Klaus!!!-wrzasnął-Kiedy wracasz?
-Nudzi wam się beze mnie?
-Jasne, że tak i w końcu chcę żeby było tak jak w latach 20.
-Okey... nic tu po mnie wrócę, w końcu Marcel zabił Jean-Ann
-Super Damon jest już denerwujący
-Świetnie, postaram się wrócić jak najszybciej
____________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ Jest rozdział udało mi się dodać nowy rozdział. Niewiem kiedy będzie nowy postaram się bardzo szybko ;)
czwartek, 25 lipca 2013
Rozdział 12
Elena:
Ja jestem ze Stefanem ,Caroline z Klausem. Klaus nadal mi się podoba, ale to Stefana kocham. On jest miłością mojego życia. Kocham go. Pomyślałam, że może byśmy chodzili na podwójne randki.
Widzieliśmy w końcu wszyscy jak się całowali. Tak namiętnie, nawet ja ze Stefanem tak się nigdy nie całowaliśmy się.
Caroline:
Cieszę się, że moi przyjaciele wiedzą już o tym jak bardzo kocham Klausa. Czuje,że Klaus się czymś martwi. Zastanawiam się czym. Nie lubię gdy tak wygląda. Pamiętam jak tydzień tak w Hiszpanii się całowaliśmy, Klaus był...inny bardziej zadowolony, gdy go całowałam. Przez dobre 30 minut się nad tym zastanawiałam. Pomyślałam :,,może to nic takiego''. Powiedziałam do niego:
-Co dzisiaj robimy
-Jasne-pocałowałam go\
5 godzin później: Spakowałem się i wyjechałem
________________________________________________________________________________________ Jest mam już na brudno zrobiony rozdział 13 więc, będzie jutro lub pojutrze zależ kiedy będę mogła wejść , i najwaźniejsze: TOTALNIE WAS PRZEPRASZAM , ŻE TAK DŁUGO NIE BYŁO TEGO ROZDZIAŁU I JUST TAKI KRÓTKI
Klaus:
Często pływałem z delfinami. Szliśmy już na plażę.
- Spójrzcie tam są delfiny
-Wow, jeszcze nigdy nie widziałam na żywo delfinów-Powiedziała Elena
-Są piękne- powiedziała Caroline
-Wiem, widziałem je, w końcu nie mam 50 lat- rzekł Stefan
Po tym pływaliśmy z delfinami, dawno tak się nie bawiłem. Jednak to już nie mogło trwać długo.
Gdy zostaliśmy sami powiedziałem:
-Caroline muszę wyjechać ,zahipnotyzuję ich
-Dobra uszanuję twoją decyzję- powiedziała ledwo uchroniła siebie od wylania łez. Pobiegłem i ich wszystkich zahipnotyzowałem. Wracaliśmy już do Mystic Falls.Gdy zostaliśmy sami powiedziałem:
-Caroline muszę wyjechać ,zahipnotyzuję ich
5 godzin później: Spakowałem się i wyjechałem
________________________________________________________________________________________ Jest mam już na brudno zrobiony rozdział 13 więc, będzie jutro lub pojutrze zależ kiedy będę mogła wejść , i najwaźniejsze: TOTALNIE WAS PRZEPRASZAM , ŻE TAK DŁUGO NIE BYŁO TEGO ROZDZIAŁU I JUST TAKI KRÓTKI
wtorek, 9 lipca 2013
Rozdział 11
Klaus:
Najlepsza noc w roku. Ponieważ bywały lepsze na przykład w 20 latach 20 wieku. Pomyślmy myślałem, że ona nigdy mnie nie pokocha ,a tu nagle poszła ze mną do łóżka, może to tylko jednorazowa akcja. Obudziła się. Powiedziałem:
-Dobrze Ci się spało kochana?
-Świetnie- pocałowała mnie delikatnie
-Coś słyszę, to...- nie zdążyłem skończyć,bo mi przerwała
-...Elena, Stefan, Damon, Bonnie, Jeremy i.... Tyler-napisała sms'a Tylerowi, że z nim zrywa.
-Zerwałaś z nim i co teraz?
-Będę z tobą, oni idą i im udowodnię,że kocham tylko Ciebie.- powiedziała
-Jak?-zdziwiłem się
-Tak-zaczęła mnie łapczywie całować, ona jest idealna. Weszli przyjaciele Caroline, ale ona nie zwracała na nich uwagi. Całowała idealnie. Bonnie wrzasnęła:
-Co ty Caroline robisz
-Nie widać ?Całuję się z Klausem.
-Caroline cieszę się z twojego szczęścia- powiedziała Elena z uśmiechem.
-Dzięki
-Dopiero co zerwałaś ze mną-powiedział Tyler
-Ty mnie zdradziłeś zachowałeś się jak męska dziwka
-Brawo, Barbie!- Damon wrzasnął z aplauzem
-Mam takie samo zdanie jak Elena, poza tym ,Przyjaźniłem się kiedyś z Klausem- powiedział Stef
-Ok ja się idę ubrać, nie mam zamiaru stracić okazji i nie surfować na falach-powiedziałem
-Idę z tobą -Caroline się wyrwała
-My też idziemy z wami-powiedział Stefan- prawda Elena?
-Jasne-szybko powiedziała Elena
-Cieszę się, ale możecie wyjść?- powiedziałem
-I tak nudy są tu- rzekł Damon i wyszedł z Bonnie i Tylerem, bo tylko oni poszli, a reszta tylko za drzwi. My z Caroline się zaczęliśmy całować, ciekawe czy Caroline sobie zdała sprawę, że przed chwilą jak się całowała ze mną była w samej bieliźnie, przynajmniej nie wstała, bo miała na sobie stringi. Ubraliśmy się i poszliśmy na plażę.
Caroline:
Byliśmy już na plaży, wszyscy szli już w strojach kąpielowych. Było bardzo wesoło aż było jeszcze lepiej.
Dlatego, bo.....
______________________________________________________________________________________Wiem,że w takim momencie przerwałam. Wiem,że pewnie większość z was nie lubi The Wanted i. Nie wiem kiedy będzie next ;)
Dlatego, bo.....
______________________________________________________________________________________Wiem,że w takim momencie przerwałam. Wiem,że pewnie większość z was nie lubi The Wanted i. Nie wiem kiedy będzie next ;)
piątek, 5 lipca 2013
Rozdział 10
Caroline:
Klaus mnie uratował. Ja go pocałowałam. Cieszę się z tego. Wiem, trudno w to uwierzyć, ale do niczego dalej nie doszło:
-Ty mnie pocałowałaś-powiedział Klaus
-Tak i mogę to zrobić ponownie- pocałowałam go znowu.
********2 tygodnie później
Klaus:
Nudziło mi się już w Hiszpanii. Caroline nie chciała wracać do Mystic Falls. Więc postanowiliśmy pojechać Hawaje. Caroline się okropnie długo pakowała. Przynajmniej ze 3 godziny. Ja się spakowałem w 15 minut no może pół godziny.
-Długo się jeszcze będziesz pakowała?-spytałem
-Nie wiem
-Ok, ok
-W porządku to co na Hawaje
-Jasne
-Denerwuje mnie to ok
-Co?
-Nieważne
-Nie będę nalegać- ciekawiło mnie to. Jakieś jeszcze pakowała się 15 minut.
Jechaliśmy już na lotnisko. Denerwowała mnie ta totalnie wielka kolejka. Było przynajmniej ze 115 osób, Caroline mówiła ,żebyśmy poczekali w kolejce. Nie posłuchałem jej w 10 sekund byłem już 2 w kolejce, bo ich hipnotyzowałem. Oczywiście Caroline nie była zadowolona. Poczułem, że zbliżamy się do siebie, ale nie mam co liczyć, że się ze mną prześpi. Cieszę się chociaż z tych delikatnych pocałunków. Szliśmy już na samolot.
-Długo się jeszcze będziesz pakowała?-spytałem
-Nie wiem
-Ok, ok
-W porządku to co na Hawaje
-Jasne
-Denerwuje mnie to ok
-Co?
-Nieważne
-Nie będę nalegać- ciekawiło mnie to. Jakieś jeszcze pakowała się 15 minut.
Jechaliśmy już na lotnisko. Denerwowała mnie ta totalnie wielka kolejka. Było przynajmniej ze 115 osób, Caroline mówiła ,żebyśmy poczekali w kolejce. Nie posłuchałem jej w 10 sekund byłem już 2 w kolejce, bo ich hipnotyzowałem. Oczywiście Caroline nie była zadowolona. Poczułem, że zbliżamy się do siebie, ale nie mam co liczyć, że się ze mną prześpi. Cieszę się chociaż z tych delikatnych pocałunków. Szliśmy już na samolot.
Caroline:
Może...nie wiem no dobra zaczynam coś do niego czuć coś więcej. Nie mogę się już doczekać jak będziemy na Hawajach to ubiorę sobie kokosy... żartuję HAHA. Czemu Klaus zwykle rozpoczyna rozmowę?
-Co siedzisz tak cicho kochana?- nigdy nie przestanie flirtować
-Rozmyślam- nagle zadzwonił telefon
-Cześć Caroline- powiedziała Bonnie
-Co chcesz?- nie miałam ochoty na rozmowy
-Już możesz wracać- nie chciałam
-Nie ,mi się podoba
-I? Masz wracać
-Mam ci to przeliterować? N-I-E- denerwowałam mnie i tu Damon
-Wracaj ,Tyler ma ci coś do powiedzenia- zatkało mnie
-Ten głąb , NIE- denerwowali mnie i się rozłączyłamElena:
Zeszłam się ze Stefanem teraz kocham tylko jego. Na zawsze nadal odrobinę podoba mi się Klaus. On kocha Caroline , a ja kocham Stefcia♥. Caroline się zakocha w Klausie czuję to, to miłość♥♥♥.
Caroline:
Dojechaliśmy na Hawaje i się spytałam
-Gdzie będziemy mieszkać?
-W moim domu
-Aha-uśmiechnęłam się. Klaus jak to Klaus... dużo kasy musi wydać, miałam nadzieję, że nie wyda teraz tak dużo kasy. Myliłam się kupił kabriolet, a to dopiero początek. Poszliśmy do pokoju myślałam racjonalnie, więc powiedziałam:
-Idziemy się kąpać
-Serio?- spytał
-Jasne
-Świetnie-poszliśmy do toalety. Zaczęło się. Ja zaczęłam z niego zdzierać ciuchy.On się sam domyślił
_______________________________________________________________________________________
Wiem totalnie długo nie było tego rozdziału. Postaram się jakoś odpłacić.
piątek, 28 czerwca 2013
wtorek, 25 czerwca 2013
Rozdział 9
Klaus:
Caroline spała i nie rozumiem czemu się tak się tak wcześnie budzę. Zostałem,bo lubię jak jest tak blisko mnie. Nie mam co marzyć,że zostanie moją dziewczyną. Ciekawe czy już zerwała z Tylerem.
Wiem, że ją zdradził oczywiście od Stefana. Też wiem, że moją jakiś plan i to dlatego chcieli żeby Caroline pojechała ze mną. Obudziła się
-Witaj kochana
-Cześć
-Dobrze spałaś?
-Oczywiście-Zadzwonił telefon Caroline
-Hej Elena
-Caroline
-I co?
- Musisz tam być jeszcze trochę
-Jasne to pa-ucieszyłem się
-Idziemy gdzieś?
-Plaża,centrum czy zwiedzanie
-Może coś pozwiedzamy??
-Okey
*********1 godzinę później
Caroline
Kąpałam się z 45 minut i wyszłam Klaus teraz był już ubrany. Ja byłam ubrana w szorty ,topik i trampki. Poszliśmy był tam taki piękny most, pomyślałam, że jak się będziemy wracać to zrobię ładniejsze zdjęcie. Oglądaliśmy piękne miejsca było idealnie, aż do momentu. Chciałam przyjrzeć się dokładniej. Nagle ktoś mnie popchnął w zaczęłam się topić w wodzie. Klaus wskoczył do wody za mną i mnie uratował. Pocałowałam go to był cudowny moment. Przyrzekłam sobie, że mogę go całować , ale nie pójdę z nim do łóżka
________________________________________________________________________________________
Wiem,że krótki ale była u mnie przyjaciółka i nie miałam jak pisać, następny będzie najpóźniej w piątek.
czwartek, 20 czerwca 2013
Rozdział 8
Caroline:
Chyba się trochę wierciłam w nocy,bo się znowu obudziłam na torsie Klausa. Było przyjemnie. Zobaczyłam,że on nie śpi:
-Czemu nie wstałeś
-Nie chciałem cię obudzić
-Nie obudziłabym się
-Następnym razem skorzystam, z propozycji, może-Czemu on musi być taki seksowny
-Która godzina?-byłam ciekawa, już wstałam
-10:15-powiedział Klaus
-Dobra idę do toalety się przebrać i idziemy na plażę- Klaus się nie pohamował
-Po co idziesz do toalety, i tak widziałem Cię nago-miał rację , miałam na niego taką ochotę, ale się pohamowałam, więc powiedziałam
-OK, masz rację, ale...-nie wiedziałam co powiedzieć
-Co?-powiedział
-Nie jestem dziwką-powiedziałam, chociaż się wahałam czy się nie poddać
-Nie jesteś. Jesteś bardzo seksowną kobietą- poszłam do toalety, on poszedł zrobić śniadanie. Ubrałam się w bikini, jest pomarańczowe. Przebrałam się. Klaus przyszedł i dał mi śniadanie i przebierał się na moich oczach.
-Klaus, nie możesz iść do łazienki
-I tak mnie widziałaś nago.- Poszliśmy na plażę.
******
******
Klaus:
Byliśmy na plaży. Caroline się zdziwiła, że umiem pływać. Ja się zdziwiłem, że ona jest taka giętka.
-Klaus, nie rozumiem czemu jesteś taki.. no wiesz
-Że jestem mordercą, jestem wampirem, jaki mam być
-Nie którzy nie zabijają większości
-Ja nie zabijam większości, zabijam mniejszość.
-Ok, chodź, nie chcę o tym gadać.- pociągnęła mnie ze sobą i się tak gimnastykowała .
__________________________________________________________________________________________
Sorki, że taki krótki ,ale chciałam dodać dziś następny będzie jakoś w przyszłym tygodniu.
Sorki, że taki krótki ,ale chciałam dodać dziś następny będzie jakoś w przyszłym tygodniu.
wtorek, 18 czerwca 2013
Rozdział 7
Klaus:
Caroline wychodziła z samolotu. Gdy tylko wyszła poszliśmy do wypożyczalni samochodów. Powiedziałem po Hiszpańsku:
-Poproszę, ten- wskazałem na mercedesa skrzydlaka
-Proszę-dał mi kluczyki
-Czemu wybierasz, takie drogie- spytała Caroline
-Taki jestem- Nic nie odpowiedziała. Wsiedliśmy do samochodu, ja nie mogę jechać, jakimś gruchotem czy niewiem autobusem. Jechaliśmy w ciszy, chciałem już dojechać zameldować się i albo przejść się na spacer lub popływać. Zawsze lubiłem pływać. Ciekawe czy Caroline umie, pewnie umie skoro wybrała Hiszpanie.
Dojechaliśmy już pod Hotelu, był w Lloret De Mar, a hotel się nawywał Sant Pere del Bosc Hotel & Spa.
-Miałem rezerwację, apartament 2-osobowy-powiedziałem po Hiszpańsku
-O jest, pokój 25- powiedziała recepnionistka też po Hiszpańsku.
-Dziękuję- Denerwowało mnie to milczenie między mną a Caroline. Niemogłem już wytrzymać tej nie zręcznej ciszy.
-Caroline, czemu się do mnie nie odzywasz
-Niewiem o czym mam rozmawiać
-Proszę
-W porządku
-To... co? Pójdziemy na spacer?- spytałem
-Muszę się rozpakować- niezła jest
-Pomogę Ci
-Mi pasuję-Weszliśmy do pokoju zacząłem ją rozpakowywać i spytałem się
-Po co ci tyle ciuchów?
-Na każdą okazje
-A to na jaką- wyciągnełem jej stringi i koronkowy biustonosz
-Jak kogoś poznam- smutno mi się zrobiło, ale nie dałem po sobie poznać
-W porzo
***
Caroline:
Skończyliśmy. Klaus powiedział, żebym poszła się kąpać. Poszłam,wykąpałam się w 15 minut. Po mnie poszedł Klaus. On też gdzieś z 10-15 minut. Wyszedł bez koszulki i powiedziałam:
- Mam dwa ale...- przerwał mi
-Jakie-spytał
-Po pierwsze czemu ty masz większą sypialnie?-znowu mi przerwał
-Jak chcesz to możesz spać ze mną,bez zobowiązań-powiedział
-W porządku-powiedziałam,bez uczuć,ale tak naprawdę skakałam w duchu
-A to drugie- powiedział, a ja poszłam do jej sypialni
-Ubierz koszulkę
-Ale jak ja tak normalnie śpię
-Serio, po prostu ubierz
-Już- zobaczyłam jak ubiera bluzkę i te jego mięśnie ach.Poszłam spać. Chciałam jutro popływać, chociaż poopalać się, więc poszłam spać.
*******************
Sorry, że dopiero teraz, ale dostałam karę i mogę być pół godziny dziennie od dziś, a wcześniej w ogóle nie mogłam. Następny rozdział jeśli wszystko dobrze pójdzie będzie w czwartek. Aha i sorry jeszcze za to że taki krótki.
- Mam dwa ale...- przerwał mi
-Jakie-spytał
-Po pierwsze czemu ty masz większą sypialnie?-znowu mi przerwał
-Jak chcesz to możesz spać ze mną,bez zobowiązań-powiedział
-W porządku-powiedziałam,bez uczuć,ale tak naprawdę skakałam w duchu
-A to drugie- powiedział, a ja poszłam do jej sypialni
-Ubierz koszulkę
-Ale jak ja tak normalnie śpię
-Serio, po prostu ubierz
-Już- zobaczyłam jak ubiera bluzkę i te jego mięśnie ach.Poszłam spać. Chciałam jutro popływać, chociaż poopalać się, więc poszłam spać.
*******************
Sorry, że dopiero teraz, ale dostałam karę i mogę być pół godziny dziennie od dziś, a wcześniej w ogóle nie mogłam. Następny rozdział jeśli wszystko dobrze pójdzie będzie w czwartek. Aha i sorry jeszcze za to że taki krótki.
środa, 12 czerwca 2013
Rozdział 6
Caroline:
Ciekawe czemu wybrałam Hiszpanię. Zawsze mi się Europa podobała, zastanawiałam się też nad Polską, ale nic nie umiem po polsku. Hiszpania to piękny kraj , gdzie by tu później pojechać zastanowię się w Hiszpanii. W ogóle nie spałam, pakowałam się. Wróciłam od Klausa o 1:26. Zastanawiałam się co wziąć bikini, krótkie spodnie, długie, bluzkę na ramiączkach, sukienki, buty i tak dalej. Spakowałam się o 4:00. Poszłam sobie wziąć prysznic. Zanim się spostrzegłam była 5:15. Szybko wyszłam, ubrałam się.Było upalnie. Klaus po mnie przyjechał, miałam jedną dużą walizkę, a dużą mniejszą o połowę.
-Witaj, Caroline- powiedział Klaus- Pomóc Ci- dopowiedział
-Dzięki, to weź tą większą, ok?- spytałam
-Proszę to jedziemy?- odpowiedział pytaniem na pytanie
-Jasne- odpowiedziałam, Wsiedliśmy do samochodu Klausa. Nie odzywaliśmy się do siebie do lotniska. Zastanawiałam się co zrobić, nie mogę pocałować Klausa. Wysiedliśmy z jego samochodu i ja zadzwoniłam do Eleny, a Klaus poszedł kupić bilety:
-Hej Care
-Cześć Elena
-To co gdzie jesteś?
-Klaus poszedł kupić bilety na samolot i zaraz odlatujemy- powiedziałam
-OK, to bye - rozłączyła się, zobaczyłam MMS'a od Eleny na którym był Klaus i wtedy wspomnienia mi wróciły.
-Skąd masz to zdjęcie?- spytał Klaus
-Elena mi wysłała
-To dziwne...- nie dokończył
-Wiem, wiadomość też wysłała- pokazałam mu ją i przeczytał
-Okey...normalnie to bym się z nią przespał ,ale nie miałem nastroju
-Serio?-spytałam
-Jak ktoś mi sam włazi to tak
-porządku , ja nie rządzę twoim życiem
-Jesteś inna niż wszystkie każda chciała rządzić moim życiem- próbował mnie pocałować
-Nie, obiecałam sobie , że już cię nie pocałuję
-Dobra, uszanuję twoją decyzję. Poszliśmy do samolotu, zanim się spostrzegłam sen mną zawładnął.
******************************************************************************************
-Witaj, Caroline- powiedział Klaus- Pomóc Ci- dopowiedział
-Dzięki, to weź tą większą, ok?- spytałam
-Proszę to jedziemy?- odpowiedział pytaniem na pytanie
-Jasne- odpowiedziałam, Wsiedliśmy do samochodu Klausa. Nie odzywaliśmy się do siebie do lotniska. Zastanawiałam się co zrobić, nie mogę pocałować Klausa. Wysiedliśmy z jego samochodu i ja zadzwoniłam do Eleny, a Klaus poszedł kupić bilety:
-Hej Care
-Cześć Elena
-To co gdzie jesteś?
-Klaus poszedł kupić bilety na samolot i zaraz odlatujemy- powiedziałam
-OK, to bye - rozłączyła się, zobaczyłam MMS'a od Eleny na którym był Klaus i wtedy wspomnienia mi wróciły.
-Skąd masz to zdjęcie?- spytał Klaus
-Elena mi wysłała
-To dziwne...- nie dokończył
-Wiem, wiadomość też wysłała- pokazałam mu ją i przeczytał
-Okey...normalnie to bym się z nią przespał ,ale nie miałem nastroju
-Serio?-spytałam
-Jak ktoś mi sam włazi to tak
-porządku , ja nie rządzę twoim życiem
-Jesteś inna niż wszystkie każda chciała rządzić moim życiem- próbował mnie pocałować
-Nie, obiecałam sobie , że już cię nie pocałuję
-Dobra, uszanuję twoją decyzję. Poszliśmy do samolotu, zanim się spostrzegłam sen mną zawładnął.
******************************************************************************************
Klaus:
Caroline zasnęła. Ja włożyłem słuchawki do uszu i zacząłem rozmyślać o przeszłości. Myślałem tak i myślałem, że nie spostrzegłem się ,że Caroline się obudziła.
-Cześć Klaus
-O witaj
-Czego słuchasz?- wzięła mi słuchawki
-The Wanted i Justina Biebera- wiem jestem ponad 1000 letnim wampirem a słucham...
-Wow, mój ulubiony zespół i wokalista
-Też ich lubię
-Super
-My tu gadamy, a zaraz wychodzimy
-Racja. -Myślałem jeszcze chwilę i wyszliśmy z samolotu
__________________________________________________________________________________________ Sorry, że nie dodałam rozdziału wczoraj, nie miałam czasu, ale chciałam koniecznie dodać jeszcze dziś, postaram się o nn na piątek, ale nic nie obiecuję :*
-Cześć Klaus
-O witaj
-Czego słuchasz?- wzięła mi słuchawki
-The Wanted i Justina Biebera- wiem jestem ponad 1000 letnim wampirem a słucham...
-Wow, mój ulubiony zespół i wokalista
-Też ich lubię
-Super
-My tu gadamy, a zaraz wychodzimy
-Racja. -Myślałem jeszcze chwilę i wyszliśmy z samolotu
__________________________________________________________________________________________ Sorry, że nie dodałam rozdziału wczoraj, nie miałam czasu, ale chciałam koniecznie dodać jeszcze dziś, postaram się o nn na piątek, ale nic nie obiecuję :*
poniedziałek, 10 czerwca 2013
Rozdział 5
Caroline:
Dziś się obudziłam wypoczęta .Wczoraj obiecałam sobie, że już nie pocałuję Klausa. Zadzwonił do mnie Stefan:
-Hej ,Care
-No Hej
-Mogłabyś do mnie przyjść
-Czemu?
-Chcielibyśmy z tobą pogadać
-Czyli będą też inni?
-Tak, ale Tylera nie
-To dobrze będę za 30 minut- rozłączyłam się, nie czekając na odpowiedz. Przygotowywałam się, poszłam do toalety wzięłam prysznic, jak co dzień. Skończyłam po około 15 minutach. Następnie dokładnie się wytarłam, ubrałam się na sportowo, ale szykownie. Wsiadłam do mojego samochodu i jechałam jakieś 10 minut. Trafiłam dokładnie na 11:00.Stefan zaczął:
-Caroline!- powiedział na przywitanie
-No, Cześć-powiedziałam
-Mamy do ciebie prośbę
-Jaką?- byłam trochę poddenerwowana
-Wiesz, że Tyler przyjechał do miasta
- Tak
-Więc...- nie pozwoliłam mu dokończyć
-Zdradził mnie i jak mam być szczera to już wolę Klausa- powiedziałam to co myślałam
-Czujesz coś do niego?
-Nie
-Nie interesuje mnie to...- nagle powiedział
-Nie Caroline, ja chcę jechać- nagle powiedziała Elena
-Ja chcę jechać- wrzasnęła Bonnie
-O co chodzi?-spytałam
-Chcemy, żebyś pojechała z Klausem? To jest nasz plan- powiedział Damon
- Czemu?
-Mamy plan się na nim zemścić, dziewczyny nie chcą-powiedział Stefan
-Ciekawe, Elena ,Bonnie mogłybyśmy pogadać?- spytałam
-Ok-powiedziały równocześnie. Poszłyśmy do pokoju Stefana i spytałam się:
-Czemu nie chcecie zabić Klausa
-Zakochałam się-powiedziała Bonnie
-Ja go kocham bardziej, udaje niedostępnego i jeszcze bardziej go kocham- powiedziała Elena
-To wyjadę z nim, on się od razu domyśli planu- powiedziałam. Poszłam na dół z dziewczynami i powiedziałyśmy :
-Okey pojadę, ale na ilę?
-Na 1 miesiąc, zadzwonimy jak trzeba będzie na dłużej- powiedział Stefan
-Będziecie mieli czas dla siebie- powiedział Damon, zdenerwował mnie
-Do niczego nie dojdzie, zrozumiano?-spytałam.
-Już, już idź do niego i mu to powiedz i tak już zdałaś test i świadectwo też już masz- powiedział Stefan. Nic już nie mówiłam tylko poszłam do swojego samochodu. Jechałam do Klausa i pomyślałam: ,,Co mi odbiło??''. Z jednej strony chciałam pojechać, a z drugiej , nie. Byłam już pod domem Klausa i się wystraszyłam, weszłam do jego domu nie było odwrotu , miałam szczęście , że otworzył Klaus, a nie Rebekah czy Kol.
- Witaj- powiedział Klaus
-Cześć...- zacięłam się
-Słucham Caroline
-Chciałabym , żebyś ze mną pojechał
-Gdzie?Po co?
-Jako przewodnik
-Ciekawe a dlaczego?
-Ty poznałeś pewnie już cały świat, więc dlatego
-No może nie cały, ale dużo. Gdzie byś chciała pojechać-tego nie przemyślałam
-Pomyślmy do...-Wahałam się , ale w końcu powiedziałam- Już wiem do Hiszpanii
-Świetny pomysł, przyjdę po ciebie jutro o 5:30, pasuję?
-Jasne to ja już jadę się zacząć pakować-Poszłam i jechałam do mojego domu z 5 minut. Udało mi się jutro jadę, dojechałam do domu i powiedziałam mojej mamie, że jutro wyjeżdżam z Klaus, moja mama powiedziała mi tylko żebym była ostrożna.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------ I jak ten rozdział wam się podobał. Postaram się o nn na jutro
-Caroline!- powiedział na przywitanie
-No, Cześć-powiedziałam
-Mamy do ciebie prośbę
-Jaką?- byłam trochę poddenerwowana
-Wiesz, że Tyler przyjechał do miasta
- Tak
-Więc...- nie pozwoliłam mu dokończyć
-Zdradził mnie i jak mam być szczera to już wolę Klausa- powiedziałam to co myślałam
-Czujesz coś do niego?
-Nie
-Nie interesuje mnie to...- nagle powiedział
-Nie Caroline, ja chcę jechać- nagle powiedziała Elena
-Ja chcę jechać- wrzasnęła Bonnie
-O co chodzi?-spytałam
-Chcemy, żebyś pojechała z Klausem? To jest nasz plan- powiedział Damon
- Czemu?
-Mamy plan się na nim zemścić, dziewczyny nie chcą-powiedział Stefan
-Ciekawe, Elena ,Bonnie mogłybyśmy pogadać?- spytałam
-Ok-powiedziały równocześnie. Poszłyśmy do pokoju Stefana i spytałam się:
-Czemu nie chcecie zabić Klausa
-Zakochałam się-powiedziała Bonnie
-Ja go kocham bardziej, udaje niedostępnego i jeszcze bardziej go kocham- powiedziała Elena
-To wyjadę z nim, on się od razu domyśli planu- powiedziałam. Poszłam na dół z dziewczynami i powiedziałyśmy :
-Okey pojadę, ale na ilę?
-Na 1 miesiąc, zadzwonimy jak trzeba będzie na dłużej- powiedział Stefan
-Będziecie mieli czas dla siebie- powiedział Damon, zdenerwował mnie
-Do niczego nie dojdzie, zrozumiano?-spytałam.
-Już, już idź do niego i mu to powiedz i tak już zdałaś test i świadectwo też już masz- powiedział Stefan. Nic już nie mówiłam tylko poszłam do swojego samochodu. Jechałam do Klausa i pomyślałam: ,,Co mi odbiło??''. Z jednej strony chciałam pojechać, a z drugiej , nie. Byłam już pod domem Klausa i się wystraszyłam, weszłam do jego domu nie było odwrotu , miałam szczęście , że otworzył Klaus, a nie Rebekah czy Kol.
- Witaj- powiedział Klaus
-Cześć...- zacięłam się
-Słucham Caroline
-Chciałabym , żebyś ze mną pojechał
-Gdzie?Po co?
-Jako przewodnik
-Ciekawe a dlaczego?
-Ty poznałeś pewnie już cały świat, więc dlatego
-No może nie cały, ale dużo. Gdzie byś chciała pojechać-tego nie przemyślałam
-Pomyślmy do...-Wahałam się , ale w końcu powiedziałam- Już wiem do Hiszpanii
-Świetny pomysł, przyjdę po ciebie jutro o 5:30, pasuję?
-Jasne to ja już jadę się zacząć pakować-Poszłam i jechałam do mojego domu z 5 minut. Udało mi się jutro jadę, dojechałam do domu i powiedziałam mojej mamie, że jutro wyjeżdżam z Klaus, moja mama powiedziała mi tylko żebym była ostrożna.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------ I jak ten rozdział wam się podobał. Postaram się o nn na jutro
piątek, 7 czerwca 2013
Rozdział 4
Klaus:
Dzisiaj się obudziłem się wyjątkowo późno o 10:47, ale nie to mnie wystraszyło Elena leżała koło mnie.Pomyślałem,, Niech ona da sobie spokój''.Zdenerwowało mnie to, że Elena weszła mi do łóżka.Zahipnotyzowałem Caroline, Elena się we mnie buja ,Kol pewnie to zobaczył i znając go przyjdzie tu bardzo szybko i znowu zacznie coś gadać i mi dogryźć. Chociaż to fajnie , że chociaż jedna osoba mnie kocha, no może nie kocha , ale podobam się jej. Caroline to ją kocham, ale zobaczymy. Oczywiście jest tak jak myślałem włazi Kol:
-Grasz na dwa fronty
-Nie ,sama przyszła
-Jasne
-Z Eleną się nie przespałem
-Jakbyś się nie przespał to nie byłbyś ty
-W sumie racja, jak mogłem nie skorzystać z okazji
-Nie przespałeś się
-No nareszcie mi uwierzyłeś
-No to korzystaj z okazji
-Nie dzięki nie mam nastroju
-Jak chcesz, ja bym skorzystał- Powiedział i zamknął drzwi
Wkurzył mnie. Kocham Caroline, ale Elena mi weszła do łóżka. Cieszę się, że ze mnie nie zdarła ciuchów. Jak na złość obudziła się i powiedziała:
-Hej, Skarbie
-Cześć Elena
-Czemu weszłaś mi do łóżka?- zapytałem z ciekawości
-Ponieważ się w tobie zakochałam-uśmiechnąłem się łobuzersko ze zdziwienia
-Od kiedy?-Byłem bardzo ciekawy
-Odkąd próbowałeś mnie zabić byłeś wtedy taki... ach- powiedziała
-Cóż każda kobieta tak mówi, no nie dokładnie tak samo ale podobnie
-Co tu robiłeś z Caroline?-Nagle zmieniła temat na Caroline
-Nic, można powiedzieć , że ją ,,torturowałem''-powiedziałem, przecież nie mogłem jej powiedzieć prawdy.Skończyliśmy rozmowę , po czym zadzwoniła do Caroline i powiedziała, żeby się spotkały o 15:00 w Grillu .Ucieszyłem się w duchu. Pomyślałem, że pójdę tylko jakieś 10, 20 minut po 15:00.Denerwowała mnie więc pomyślałem, że coś wykombinuję i wykombinowałem, uśmiechnąłem się w duchu.Była już 14;00, więc nie miałem za wiele czasu. Na szczęście Elena poszła chwilę temu.Chociaż, nie nie pójdę tam.
Wkurzył mnie. Kocham Caroline, ale Elena mi weszła do łóżka. Cieszę się, że ze mnie nie zdarła ciuchów. Jak na złość obudziła się i powiedziała:
-Hej, Skarbie
-Cześć Elena
-Czemu weszłaś mi do łóżka?- zapytałem z ciekawości
-Ponieważ się w tobie zakochałam-uśmiechnąłem się łobuzersko ze zdziwienia
-Od kiedy?-Byłem bardzo ciekawy
-Odkąd próbowałeś mnie zabić byłeś wtedy taki... ach- powiedziała
-Cóż każda kobieta tak mówi, no nie dokładnie tak samo ale podobnie
-Co tu robiłeś z Caroline?-Nagle zmieniła temat na Caroline
-Nic, można powiedzieć , że ją ,,torturowałem''-powiedziałem, przecież nie mogłem jej powiedzieć prawdy.Skończyliśmy rozmowę , po czym zadzwoniła do Caroline i powiedziała, żeby się spotkały o 15:00 w Grillu .Ucieszyłem się w duchu. Pomyślałem, że pójdę tylko jakieś 10, 20 minut po 15:00.Denerwowała mnie więc pomyślałem, że coś wykombinuję i wykombinowałem, uśmiechnąłem się w duchu.Była już 14;00, więc nie miałem za wiele czasu. Na szczęście Elena poszła chwilę temu.Chociaż, nie nie pójdę tam.
Caroline:
Elena zadzwoniła, żebym poszła z nią do Grilla.Nudziło mi się, czułam jakąś pustkę, więc pomyślałam, że pójdę z nią.Poszłam do toalety , zrobiłam sobie lekki makijaż i ubrałam koronkowe figi oraz letnią sukienkę, było 34 stopni.Miałam jeszcze 20 minut. Było już za 10 , więc postanowiłam już jechać.Wsiadłam do mojego samochodu i jechałam, przez całą drogę rozmyślałam o Klausie i wszystko mnie dziwiło. Jednak przypomniało mi się ,że dziś przyjechał Tyler, więc zadzwoniłam do Eleny:
-Hej Elena
-Hej, kiedy będziesz
-Przypomniało mi się ,że Tyler przyjeżdża i możemy się umówić na 20:00??
-W porządku, świetnie, później ci prześle zdjęcie pa!- wyłączyła się. Jechałam do Tylera, chciałam mu zrobić niespodziankę. Nie mogłam się doczekać, chciałam go zobaczyć. Jechałam z 5 minut, do jego domu było nie daleko od Grilla. Zadzwoniłam do drzwi, otworzyła mi pani Lockwood i spytałam się:
-Dzień dobry, jest już Tyler?
-Oczywiście możesz wejść- powiedziała, jakby chciała ,żeby jej syn dostał nauczką
-To pójdę do niego do pokoju- odpowiedziałam
-W porządku-powiedziała pani burmistrz. Poszłam na górę do pokoju Tylera. Szok! Powiedziałam:
-TYLER!!!-wrzasnęłam
-To nie to co myślisz- Zobaczyłam jak Tyler całuję się w jednym łóżku nago z jakąś babą w jednym łóżku, jak to może być nie to co myślę.
-To co?!
-To...- nie dokończył
-Twoja...-teraz ja nie dokończyłam
-To Hayley moja nowa dziewczyna- powiedział
-Jesteś zwykłym durniem- wybiegłam w wampirzym tempie przed siebie. Biegłam trafiłam do lasu, Elena przesłała mi wiadomość ze zdjęciem torsu Klausa i było tam napisane : Był nieugięty , nie przespał się ze mną chociaż sama mu weszłam do łóżka, jeszcze bardziej mi się podoba. Przypomniało mi się,że się przespałem z Klausem i mi się to podobało.Lecz smutno mi, że Tyler mnie zdradził, zaczęłam płakać. Przyszedł Klaus, ja zaczęłam uciekać.
-Dzień dobry, jest już Tyler?
-Oczywiście możesz wejść- powiedziała, jakby chciała ,żeby jej syn dostał nauczką
-To pójdę do niego do pokoju- odpowiedziałam
-W porządku-powiedziała pani burmistrz. Poszłam na górę do pokoju Tylera. Szok! Powiedziałam:
-TYLER!!!-wrzasnęłam
-To nie to co myślisz- Zobaczyłam jak Tyler całuję się w jednym łóżku nago z jakąś babą w jednym łóżku, jak to może być nie to co myślę.
-To co?!
-To...- nie dokończył
-Twoja...-teraz ja nie dokończyłam
-To Hayley moja nowa dziewczyna- powiedział
-Jesteś zwykłym durniem- wybiegłam w wampirzym tempie przed siebie. Biegłam trafiłam do lasu, Elena przesłała mi wiadomość ze zdjęciem torsu Klausa i było tam napisane : Był nieugięty , nie przespał się ze mną chociaż sama mu weszłam do łóżka, jeszcze bardziej mi się podoba. Przypomniało mi się,że się przespałem z Klausem i mi się to podobało.Lecz smutno mi, że Tyler mnie zdradził, zaczęłam płakać. Przyszedł Klaus, ja zaczęłam uciekać.
Klaus:
Chciałem się przewietrzyć ,więc pobiegłem do lasu. Zobaczyłem jak Caroline płaczę, poczuła mój oddech na sobie i zaczęła uciekać. Pobiegłem za nią, potknęła się wziąłem ją na ręce. Pocałowałem lekko. Powiedziała:
-Nie, Klaus
-Czemu
-Nie chcę
-Dobrze szanuję twoją decyzję
__________________________________________________________________________________________________________________ Nie wiem czy wam się podoba ten rozdział, więc piszcie komentarze , proszę. następny rozdział, gdzieś w przyszłym tygodniu najszybciej wtorek, środa.
sobota, 1 czerwca 2013
Rozdział 3
Caroline:
Myślałam i myślałam denerwowało mnie to. W mojej głowie krążyły myśli : ,,Co mam zrobić'.
Chciałabym wiedzieć co zrobić kocham Tylera , ale też coś czuje do Klausa. Pomyślałam, że Klaus ciągle pierwszy zaczyna rozmowę, więc postanowiłam zacząć:
-Klaus...?
-Tak?-spytał
-Czuję coś do Ciebie i Tylera
-Wiem-pocałował mnie w policzek
-Nie, nie możemy, czuje coś do was obojga ,ale nadal Tyler jest moim chłopakiem i dlatego chcę...- nie dokończyłam
-Co? Powiedz mi.- nalegał
-Chcę znaczy, proszę Cię żebyś mnie no.... zahipnotyzował- rzekłam
-Co? Czemu?- zapytał
-Nie będę mogła spojrzeć Tylerowi w twarz, a przyjeżdża jutro
-Dobrze , ale co , nie chcesz czegoś pamiętać czy co?- zapytał
- Nie chcę pamiętać naszej wspólnej nocy , ani w ogóle tego całego dnia
-Ok, ale pamiętaj ,że choć zobaczysz mnie bez koszulki to wspomnienia wrócą...- nie dokończył
-Dlaczego?
- Ponieważ, miłość jest silniejsza
- Aha
- Kocham Cię ,Caroline- powiedział
-Ja ciebie też , ale to miłość zakazana
-Muszę Cię zahipnotyzować- zahipnotyzował mnie i poszłam do domu. Później nic nie pamiętałam,to mnie zdziwiło. Pamiętałam , że Klaus mnie zahipnotyzował i nie pamiętałam paru rzeczy.
Klaus:
Nie chciałem hipnotyzować Caroline , ale poprosiła mnie więc to zrobiłem. Żałuje że to zrobiłem, ale ona jest taka... cudowna. Przy niej staje się inny bardziej... romantyczny. Ja tu sobie rozmyślam , a tu nagle wchodzi Elena:
- Co zrobiłeś Caroline?
-Nic, pewnie teraz sobie siedzi w domu- powiedziałem ze swoim łobuzerskim uśmiechem
-Możesz przestać?
-Co ja robię?- zdziwiłem się- Jestem po prostu sobą
-Właśnie-powiedziała to tak, tak no nie wiem
-Nie rozumiem
-Jesteś...cudowny, piękny, idealny- zdziwiłem się jak nigdy
-Przesłyszałem się co ty powiedziałaś...- przerwała mi
- jesteś idealny, piękny ,śliczny, boski,najlepszy
-tienes que ser hipnotizado
- Ja cię Kocham- pocałowała mnie, nie odwzajemniłem jej pocałunku, postanowiłem to sprawdzić
-Powiedz prawdę
-Kocham Cię, Klaus- zmartwiłem się i zdziwiłem
-Wydawało mi się ,że kochasz braci Salvatore
-Już nie- pocałowała mnie ,nie wiedziałem co zrobić.
-Eleno powinnaś już iść
-Dobrze-znów mnie pocałowała, a najgorsze było to,że byłem bez koszulki
-Dobranoc- rzekłem
-Dobranoc, jesteś bardzo umięśniony
Zdziwiło mnie to na maxa.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Krótki, ale wpadło mi na zielonej szkole parę pomysłów na Bloga :D i chociaż u mnie jest 22:44 to chciałam dziś koniecznie dodać ten rozdział zgodnie z obietnicą . GOTOWE!!!
Myślałam i myślałam denerwowało mnie to. W mojej głowie krążyły myśli : ,,Co mam zrobić'.
Chciałabym wiedzieć co zrobić kocham Tylera , ale też coś czuje do Klausa. Pomyślałam, że Klaus ciągle pierwszy zaczyna rozmowę, więc postanowiłam zacząć:
-Klaus...?
-Tak?-spytał
-Czuję coś do Ciebie i Tylera
-Wiem-pocałował mnie w policzek
-Nie, nie możemy, czuje coś do was obojga ,ale nadal Tyler jest moim chłopakiem i dlatego chcę...- nie dokończyłam
-Co? Powiedz mi.- nalegał
-Chcę znaczy, proszę Cię żebyś mnie no.... zahipnotyzował- rzekłam
-Co? Czemu?- zapytał
-Nie będę mogła spojrzeć Tylerowi w twarz, a przyjeżdża jutro
-Dobrze , ale co , nie chcesz czegoś pamiętać czy co?- zapytał
- Nie chcę pamiętać naszej wspólnej nocy , ani w ogóle tego całego dnia
-Ok, ale pamiętaj ,że choć zobaczysz mnie bez koszulki to wspomnienia wrócą...- nie dokończył
-Dlaczego?
- Ponieważ, miłość jest silniejsza
- Aha
- Kocham Cię ,Caroline- powiedział
-Ja ciebie też , ale to miłość zakazana
-Muszę Cię zahipnotyzować- zahipnotyzował mnie i poszłam do domu. Później nic nie pamiętałam,to mnie zdziwiło. Pamiętałam , że Klaus mnie zahipnotyzował i nie pamiętałam paru rzeczy.
Klaus:
Nie chciałem hipnotyzować Caroline , ale poprosiła mnie więc to zrobiłem. Żałuje że to zrobiłem, ale ona jest taka... cudowna. Przy niej staje się inny bardziej... romantyczny. Ja tu sobie rozmyślam , a tu nagle wchodzi Elena:
- Co zrobiłeś Caroline?
-Nic, pewnie teraz sobie siedzi w domu- powiedziałem ze swoim łobuzerskim uśmiechem
-Możesz przestać?
-Co ja robię?- zdziwiłem się- Jestem po prostu sobą
-Właśnie-powiedziała to tak, tak no nie wiem
-Nie rozumiem
-Jesteś...cudowny, piękny, idealny- zdziwiłem się jak nigdy
-Przesłyszałem się co ty powiedziałaś...- przerwała mi
- jesteś idealny, piękny ,śliczny, boski,najlepszy
-tienes que ser hipnotizado
- Ja cię Kocham- pocałowała mnie, nie odwzajemniłem jej pocałunku, postanowiłem to sprawdzić
-Powiedz prawdę
-Kocham Cię, Klaus- zmartwiłem się i zdziwiłem
-Wydawało mi się ,że kochasz braci Salvatore
-Już nie- pocałowała mnie ,nie wiedziałem co zrobić.
-Eleno powinnaś już iść
-Dobrze-znów mnie pocałowała, a najgorsze było to,że byłem bez koszulki
-Dobranoc- rzekłem
-Dobranoc, jesteś bardzo umięśniony
Zdziwiło mnie to na maxa.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Krótki, ale wpadło mi na zielonej szkole parę pomysłów na Bloga :D i chociaż u mnie jest 22:44 to chciałam dziś koniecznie dodać ten rozdział zgodnie z obietnicą . GOTOWE!!!
sobota, 25 maja 2013
Rozdział 2
Klaus:
Podobało mi się ostatniej nocy, lecz znowu obudziłem się wcześnie dziś trochę później niż wczoraj , ale nadal wcześnie o 5:57. Nagle wszedł Kol i powiedział:
- Co tam gołąbeczki
- Zamknij się, bo ją obudzisz
- To ona spała, myślałem że robicie ciekawsze rzeczy
- Wynocha- powiedziałem i rzuciłem w niego poduszką
Poszedł sobie minęło parę minut i Caroline się obudziła. Wystraszyła się. Zapytała mnie:
-Czy my...? - zapytała
-Tak- odpowiedziałem
-To trochę nie fair
- Ależ nie przecież Tayler...- Nie dokończyłem
- Co?
- Nie mogę ci tego powiedzieć- powiedziałem
-Teraz ty mnie okłamujesz?
-Tayler ci to powie, na pewno
- Co jeśli nie?
-To wtedy ja ci powiem- Pocałowałem ją delikatnie
Całowaliśmy się przez jakiś czas,aż zapytałem się :
- Nie musisz iść do szkoły?
-Nie ,dziś nie muszę iść w przyszły poniedziałek
- To dobrze
-Jestem zmęczona pójdę jeszcze na chwilę spać
Po chwili zasnęła . Ładnie wyglądała gdy spała. Spała chyba ze 2 godziny, ja w tym czasie zrobiłem śniadanie i kilka innych rzeczy.
Caroline:
Dobrze mi się spało, a spałam na torsie Klausa. Wiem, że nie powinnam tego robić, bo w końcu z nim jeszcze chodzę ,chociaż takiego uczucia nie czuję. Podobało mi się z Klaus'em inaczej niż z Tylerem, lepiej. Nagle Klaus się spytał:
- Jak się spało?
-Dobrze
- Proszę śniadanie- podał mi Kanapki ze szklanką krwi
-Dziękuję- szybko zjadłam
-Nie chcesz wiedzieć która godzina? - spytał
-Chcę
-Jest 11;28
- Dosyć późno
Zaczęliśmy się całować, delikatnie, a namiętnie. Jak na złość zadzwonił telefon, widać było, że Klaus był mocno poirytowany, ale nie zwracał na to uwagi, nadal mnie całował. Ja odebrałam:
-Hej Elena
-Cześć, gdzie jesteś
-U Klausa
-Co on ci zrobił?
-Nic, wszystko w porządku
-Nie wierzę- Powiedziała Elena
-To uwierz
- Nie mogę- Elena była nieugięta
- Klaus przestań na chwilę- Powiedziałam do Klausa
- Nie chcę- Powiedział, Elena to usłyszała
- Co się tam dzieje
- Nie twoja sprawa- rozłączyłam się
Zaczęliśmy się rozbierać , całować.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- By było dłuższe , ale pomyślałam , że dodam szybciej ten rozdział , W poniedziałek jade na 3 dni do Zawoi , więc rozdział następny będzie w przyszły piątek , sobotę
Podobało mi się ostatniej nocy, lecz znowu obudziłem się wcześnie dziś trochę później niż wczoraj , ale nadal wcześnie o 5:57. Nagle wszedł Kol i powiedział:
- Co tam gołąbeczki
- Zamknij się, bo ją obudzisz
- To ona spała, myślałem że robicie ciekawsze rzeczy
- Wynocha- powiedziałem i rzuciłem w niego poduszką
Poszedł sobie minęło parę minut i Caroline się obudziła. Wystraszyła się. Zapytała mnie:
-Czy my...? - zapytała
-Tak- odpowiedziałem
-To trochę nie fair
- Ależ nie przecież Tayler...- Nie dokończyłem
- Co?
- Nie mogę ci tego powiedzieć- powiedziałem
-Teraz ty mnie okłamujesz?
-Tayler ci to powie, na pewno
- Co jeśli nie?
-To wtedy ja ci powiem- Pocałowałem ją delikatnie
Całowaliśmy się przez jakiś czas,aż zapytałem się :
- Nie musisz iść do szkoły?
-Nie ,dziś nie muszę iść w przyszły poniedziałek
- To dobrze
-Jestem zmęczona pójdę jeszcze na chwilę spać
Po chwili zasnęła . Ładnie wyglądała gdy spała. Spała chyba ze 2 godziny, ja w tym czasie zrobiłem śniadanie i kilka innych rzeczy.
Caroline:
Dobrze mi się spało, a spałam na torsie Klausa. Wiem, że nie powinnam tego robić, bo w końcu z nim jeszcze chodzę ,chociaż takiego uczucia nie czuję. Podobało mi się z Klaus'em inaczej niż z Tylerem, lepiej. Nagle Klaus się spytał:
- Jak się spało?
-Dobrze
- Proszę śniadanie- podał mi Kanapki ze szklanką krwi
-Dziękuję- szybko zjadłam
-Nie chcesz wiedzieć która godzina? - spytał
-Chcę
-Jest 11;28
- Dosyć późno
Zaczęliśmy się całować, delikatnie, a namiętnie. Jak na złość zadzwonił telefon, widać było, że Klaus był mocno poirytowany, ale nie zwracał na to uwagi, nadal mnie całował. Ja odebrałam:
-Hej Elena
-Cześć, gdzie jesteś
-U Klausa
-Co on ci zrobił?
-Nic, wszystko w porządku
-Nie wierzę- Powiedziała Elena
-To uwierz
- Nie mogę- Elena była nieugięta
- Klaus przestań na chwilę- Powiedziałam do Klausa
- Nie chcę- Powiedział, Elena to usłyszała
- Co się tam dzieje
- Nie twoja sprawa- rozłączyłam się
Zaczęliśmy się rozbierać , całować.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- By było dłuższe , ale pomyślałam , że dodam szybciej ten rozdział , W poniedziałek jade na 3 dni do Zawoi , więc rozdział następny będzie w przyszły piątek , sobotę
poniedziałek, 20 maja 2013
Rozdział 1
Klaus:
Obudziłem się wcześnie o 4:43 , rysowałem , rozmyślałem. Przypomniał mi się ten SMS od Caroline. Poczułem się inaczej , gdy to napisała tak ...lepiej. Podobało mi się to. Stefan mi powiedział przez telefon to :
- Hej Stefan
-Cześć
-Co chcesz o 5:00??
-Klaus , Tayler przyjeżdża za 1 dzień , a nie za 2 i ....- Przerwałem mu
-Co z Caroline , nadal jej nie powiedział??
-właśnie ci chciałem powiedzieć, że powiedział ,że ma inną dziewczynę i że...- znowu mu przerwałem
-On się nią bawi- warknąłem
-Właśnie to chciałem powiedzieć
-lo que es un idiota- powiedziałem po hiszpańsku
- Co to znaczy?
- Nieważne, dzięki że mi powiedziałeś
-Jeszcze jedno nie mów Caroline
-Czemu?- spytałem
-Załamie się- odpowiedział
- W porządku- rozłączyłem się.
Tak mnię wkurzył , że ciągle myślałem: 'gilipollas' - to jest , też po hiszpańsku.
Czułem , że będzie jej smutno więc postanowiłem jej powiedzieć o przyjeździe Taylera.
Pojechałem do niej do domu.Byłem lekko zdenerwowany.
Caroline:
Po tym pocałunku poczułam coś do Klausa.Nie to nie możliwe Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi to był Klaus:
-Witaj Caroline
- Cześć
-Mogę wejść, musimy pogadać
-Przecież już zostałeś zaproszony
-Wiem , ale tego wymaga kultura
- Dobrze, to pójdźmy do Grill'a- bałam się że może dojść do czegoś więcej i dlatego nie chciałam aby wszedł
-Oczywiście- Powiedział to ze swoim brytyjskim akcentem, uwielbiam taki akcent
Pojechaliśmy jego samochodem.Nie odzywaliśmy się do siebie przez całą drogę.
W końcu weszliśmy do Grill'a. Przeglądałam kartę ja zamówiłam whisky tak jak Klaus.
-Więc... o czym chciałeś gadać?-przerwałam niezręczną ciszę
-O Taylerze
-Co znowu?
-Tayler przyjeżdża za 1 dzień
-Co?
- Okłamał mnie, powiedział mi że wszystko przekręciłeś i że przyjeżdżasz za 2 tygodnie
-Ja to wiem od Stefana , więc możesz mi zaufać.
- Dziękuje
-Czemu mnie nie chciałaś wpuścić do środka?
-Bo,... Jest bałagan- skłamałam
-wiem , że kłamiesz- powiedział
- Skąd?- spytałam
-Wyczułem twój strach, bałaś się , że zajdzie za daleko
-Nie
-Tak
-Nie- Sprzeczaliśmy się tak chyba ze 3 minuty
-Dobra no to chodź do ciebie do domu
- W porządku - uśmiechnął się
Jechaliśmy do niego do domu. Myślałam, widziałam , był napalony, ja też okropnie.
-ładnie malujesz
-dziękuję
Wytrzymałam jakieś pół godziny, gadając na różne tematy, aż powiedziałam:
-Masz rację
-Z czym?
- To dlatego nie chciałam cię zaprosić do domu za bardzo mnie pociągasz :twoje perfumy , twój wygląd, cały ty.
Więc- Nie zdążył dokończyć bo zaczęłam go całować. poszliśmy do jego sypialni nie odrywając od siebie ust, zaczęliśmy się zrywać z siebie ubrania, zaczął mnie całować i nie protestowałam, podobało mi się to
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Oto 1 rozdział proszę piszcie komentarze, nie wiem kiedy napiszę następny rozdział, zależy od mojego brata
Obudziłem się wcześnie o 4:43 , rysowałem , rozmyślałem. Przypomniał mi się ten SMS od Caroline. Poczułem się inaczej , gdy to napisała tak ...lepiej. Podobało mi się to. Stefan mi powiedział przez telefon to :
- Hej Stefan
-Cześć
-Co chcesz o 5:00??
-Klaus , Tayler przyjeżdża za 1 dzień , a nie za 2 i ....- Przerwałem mu
-Co z Caroline , nadal jej nie powiedział??
-właśnie ci chciałem powiedzieć, że powiedział ,że ma inną dziewczynę i że...- znowu mu przerwałem
-On się nią bawi- warknąłem
-Właśnie to chciałem powiedzieć
-lo que es un idiota- powiedziałem po hiszpańsku
- Co to znaczy?
- Nieważne, dzięki że mi powiedziałeś
-Jeszcze jedno nie mów Caroline
-Czemu?- spytałem
-Załamie się- odpowiedział
- W porządku- rozłączyłem się.
Tak mnię wkurzył , że ciągle myślałem: 'gilipollas' - to jest , też po hiszpańsku.
Czułem , że będzie jej smutno więc postanowiłem jej powiedzieć o przyjeździe Taylera.
Pojechałem do niej do domu.Byłem lekko zdenerwowany.
Caroline:
Po tym pocałunku poczułam coś do Klausa.Nie to nie możliwe Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi to był Klaus:
-Witaj Caroline
- Cześć
-Mogę wejść, musimy pogadać
-Przecież już zostałeś zaproszony
-Wiem , ale tego wymaga kultura
- Dobrze, to pójdźmy do Grill'a- bałam się że może dojść do czegoś więcej i dlatego nie chciałam aby wszedł
-Oczywiście- Powiedział to ze swoim brytyjskim akcentem, uwielbiam taki akcent
Pojechaliśmy jego samochodem.Nie odzywaliśmy się do siebie przez całą drogę.
W końcu weszliśmy do Grill'a. Przeglądałam kartę ja zamówiłam whisky tak jak Klaus.
-Więc... o czym chciałeś gadać?-przerwałam niezręczną ciszę
-O Taylerze
-Co znowu?
-Tayler przyjeżdża za 1 dzień
-Co?
- Okłamał mnie, powiedział mi że wszystko przekręciłeś i że przyjeżdżasz za 2 tygodnie
-Ja to wiem od Stefana , więc możesz mi zaufać.
- Dziękuje
-Czemu mnie nie chciałaś wpuścić do środka?
-Bo,... Jest bałagan- skłamałam
-wiem , że kłamiesz- powiedział
- Skąd?- spytałam
-Wyczułem twój strach, bałaś się , że zajdzie za daleko
-Nie
-Tak
-Nie- Sprzeczaliśmy się tak chyba ze 3 minuty
-Dobra no to chodź do ciebie do domu
- W porządku - uśmiechnął się
Jechaliśmy do niego do domu. Myślałam, widziałam , był napalony, ja też okropnie.
-ładnie malujesz
-dziękuję
Wytrzymałam jakieś pół godziny, gadając na różne tematy, aż powiedziałam:
-Masz rację
-Z czym?
- To dlatego nie chciałam cię zaprosić do domu za bardzo mnie pociągasz :twoje perfumy , twój wygląd, cały ty.
Więc- Nie zdążył dokończyć bo zaczęłam go całować. poszliśmy do jego sypialni nie odrywając od siebie ust, zaczęliśmy się zrywać z siebie ubrania, zaczął mnie całować i nie protestowałam, podobało mi się to
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Oto 1 rozdział proszę piszcie komentarze, nie wiem kiedy napiszę następny rozdział, zależy od mojego brata
piątek, 17 maja 2013
Prolog
Caroline:
Obudziłam się , wystraszyłam się , bo była 10:00 , ale przypomniało mi się że jest sobota. Poczułam ulgę.
Zadzwoniłam do Eleny:
-Hej Caroline
-Hej Elena , możemy się dzisiaj gdzieś spotkać?
-Jasne , w Grill'u??
-Oczywiście
- O której?
-Teraz jest 10:05 , więc o 12:00?
- W porządku
- To pa
-Pa
Rozłączyłam się. Wzięłam lekki prysznic , zrobiłam lekki makijaż , ubrałam się w tunikę, legginsy, i buty na platformie. Zobaczyłam , że mam nie odebrany telefon od Klausa , ale nie obchodziło mnie to. Była już 11:45, więc pojechałam do Grill'a.
Klaus:
Dzwoniłem do Caroline, musiałem jej coś powiedzieć o Taylerze. To było bardzo ważne. Niestety nie odebrała, ale nie zahipnotyzuję go aby jej o tym powiedział. Ciągle rozmyślałem o moim aniele. Nagle weszła moja siostra:
-Cześć Klaus o czym tak rozmyślasz?
-Nie twój interes
-Mam dla ciebie super wiadomość
-Powiedz tylko że nie urządzasz znowu balu
-Nie, chociaż to nie taki zły pomysł
-To o co chodzi?
-Przyjeżdża....
-Kto?
-Kol
-To nie aż taka zła wiadomość , a...- nie pozwoliła mu dokończyć Rebecca
-Przyjeżdża jakoś tak za 3 minuty
-Co?
-Kol przyjeżdża , za 3 minutki
-Umiesz Polski , a nie rozumiesz jednego zdania
-OK pa
-no nie wzburzaj się tak już idę
Nareszcie wyszła pomyślałem ,, Wreszcie spokój ". Nagle Kol wszedł.
-Witaj braciszku
-Kol jak super cię widzieć
-To co braciszku rozpakowałem się już , gdzie idziemy
-Rozpakowałeś się??
-Tak , Rebecca ci nie powiedziała , że zostaje na dłużej
-Nie
-Ok to super, to idziemy do... - braciszek mi przerwał
-Grill'a
-Jasne
Caroline:
Zobaczyłam jak Elena siedzi już przy stoliku , a Klaus wchodzi ze swoim bratem Kol'em . Siedzą przy stoliku i piję Whisky . Elena zaczęła rozmowę
-To co cieszysz się??
-Niby z czego?
-To ty nie wiesz?
-Co o co chodzi
-Tayler...- Klaus przerwał
-O czym tak gadacie?- powiedział ironicznie Klaus
-O niczym co by ciebie interesowało- odpowiedziała Elena
-Ok Klaus przestań tak gadać i tak słyszałeś- powiedział Kol
-Ty wiesz o co chodzi z Tayler'em? - spytałam
- Jasne, za buziaka- zatkało mnie
- Care ja ci powiem o co chodzi z Tayler'em
-Nic nie powiesz- Klaus ją zahipnotyzował
-Ok , ale tylko w policzek- powiedziałam to z trudem
- W porządku- pocałowałam go w policzek
- Pocałowałaś mnie , więc ci powiem- rzekł Klaus
- To mów
-Tayler przyjeżdża za 2 dni - Powiedział
-Co? Nie powiedział mi
-Nie martw się napiszę ci Sms'a albo zadzwoni dziś , jutro
-Dzięki za pocieszenie
- Proszę
-Eleno już możesz mówić- Od hipnotyzował ją
Rozeszliśmy się. Cieszę się z tego , że Klaus mi to powiedział. To było słodkie , on jest taki słodziutki. O czym ja myślę Klaus ''słodziutki''. Jutro sprawdzę telefon , a teraz napiszę sms'a Do Klausa: Klaus Od kiedy wiesz o tym , że Tayler przyjedzie? Czekałam na Sms'a od Klausa i odpisał: Gdzieś tak od 3 , 4 dni , kiedy jeszcze był powiązany ze mną. Dobranoc Kochana. Nie odpisałam później poszłam spać.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
To prolog mam nadzieje że będzie choć parę osób i pozytywne komentarze
Subskrybuj:
Posty (Atom)